Pielgrzymka Braci Zakonnych do Ziemi Świętej - dzień 1

15-07-2019

Każdego roku Bracia zakonni naszego Zgromadzenia spotykają się w różnych miejscach Polski, najczęściej w michalickich domach zakonnych, by przeżywać  doroczny zjazd formacyjny.  Zazwyczaj spotkania te odbywają się tuż po Wielkanocy, bywało także, że miały miejsce po Nowym Roku.

W tym roku jest jednak inaczej. Nasz zjazd ma zupełnie inny charakter. Odbywa się także w innym czasie. W połowie lipca Bracia ruszają na niezwykłe rekolekcje. Odbędą się one w miejscach, po których chodził nasz Pan. Pielgrzymujemy do Ziemi Świętej.

Skoro świt, a nawet może przed jego nadejściem, gdyż Wschód Słońca jest dziś o 4:30, wstajemy, by o 5:00 odprawić Eucharystię. We wspomnienie świętego zakonnika, franciszkaninia Bonawentury, modlimy się, polecając w kaplicy domu generalnego w Markach nasze pielgrzymowanie. Polecamy także tych, którzy pielgrzymować nie mogli.

Po Mszy św. wczesne śniadanie i ruszamy na lotnisko. Jest ranek wakacyjnego dnia, więc udaje nam się pokonać pierwszy etap podróży w niecałe 40 minut. Korzystamy z dobrodziejstwa pana Artura, który szkolnym busem zawozi nas na warszawskie Okęcie. W drugim samochodzie „dobrodziejem” jest ks. Adam, proboszcz ze Strugi.

Przy lotniskowej kaplicy czekają już pojedyncze osoby, pozostali uczestnicy pielgrzymki. To katecheci z diecezji włocławskiej i zaprzyjaźnione osoby z Warszawy, Szczecina, Torunia. Jesteśmy więc „ogólnopolscy”. Jest też nasz przewodnik i pilot ks. Ireneusz Świątek, biblista z Włocławka . Z kapłanów jeszcze ks. Marcin Idzikowski, który jako dyrektor Wydziału Katechetycznego we włocławskiej kurii „dowodzi” katechetami oraz ks. Rafał Kamiński, wikariusz generalny michalitów, sprawujący  pieczę nad formacją stałą braci.

Mimo skomplikowania procedur izraelskich linii El Al, dosyć sprawnie przebiega „spowiedź” przed nadaniem bagażu głównego. O 9:30 wsiadamy na pokład samolotu. Lot do Tel Awiwu przebiega spokojnie.

Lądujemy na lotnisku im. Ben Guriona, pierwszego premiera Izraela, urodzonego w Płońsku. Ale to nie jest najważniejsza informacja. Przybyliśmy się spotkać z Ziemią Świętą, pozwolić się jej dotknąć, poprzez Słowo, które tu brzmi inaczej, niż czytanie w naszych parafiach i wspólnotach. Tu bowiem, gdzie te rzeczy o których czytamy, po prostu się działy, jak to ktoś wcześniej pięknie ujął „ obraz nakłada się na Słowo, a Słowo na obraz”.

Nie trzeba długo szukać biblijnych odniesień. Zanim powstało lotnisko nieopodal dzisiejszego Tel Avivu, była tu miejscowość Lidda, o której czytamy w Dziejach Apostolskich (Dz 9, 32-43), to właśnie tu Piotr przyszedł z Jaffy, by odwiedzić miejscową wspólnotę. Wtedy też uzdrowił sparaliżowanego od ośmiu lat Eneasza. Kiedy „widzieli go wszyscy mieszkańcy Liddy i Saronu (…) nawrócili się do Pana” (Dz 9, 35). To dobry punkt startu. Mamy nadzieję, że spotkanie z „piątą Ewangelią”, jak nazywają Ziemię Świętą, przyczyni się także do nawracania się naszych serc, że wiara w Ewangelię będzie zmieniać nasze myślenie.

Po dwóch godzinach docieramy do Nazaretu. „Wjeżdżamy w sam środek Biblii”. Zamieszkamy przez trzy dni w mieście, gdzie przez trzydzieści lat żył On…


Tekst: ks. Rafał Kamiński CSMA
Zdjęcia: x.MI oraz Barbara Kleist