Dar Ojca – Duch Święty - 8 października

(Łk 11, 5-13) Jezus powiedział do swoich uczniów: "Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: «Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać». Lecz tamten odpowie z wewnątrz: «Nie naprzykrzaj mi się. Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie». Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajdzie, a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą?"

Kontynuujemy naszą myśl o ojcostwie Boga, z modlitwy  „Ojcze nasz”, z Ewangelii wg św. Łukasza.

1. Największy dar Ojca.

Wydaje się to logiczne, że jeżeli przyjaciel pomaga przyjacielowi, a ojciec synowi, to o ileż bardziej Bóg tobie i mnie.

Najpiękniejszym, a zarazem najskuteczniejszym darem Ojca Niebieskiego względem nas, jak pisze św. Łukasz w dzisiejszej Ewangelii jest dar Ducha Świętego.

"Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą?"

„Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.” (Mt 7,11).

Dla św. Łukasza, największym dobrem, jakim może nas obdarzyć Ojciec z nieba jest Duch Święty.

2. Dar Ducha Świętego.

Ale cóż z tego daru, jeśli się nim nie napełniamy.

Pisze o tym św. Paweł, specjalista od Ducha Świętego, w Liście do Efezjan:

„A nie upijajcie się winem, bo to jest [przyczyną] rozwiązłości, ale napełniajcie się Duchem”.(Ef 5, 18).

I zaraz dalej podpowie jak to mamy czynić:

„Przemawiając do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach.”(Ef 5,19).

Napełniamy się codziennie Duchem Świętym wówczas, kiedy:

- rozważamy słowo Boże i nim się dzielimy,

- kiedy modlimy się słowem Bożym,

- uczestniczymy w Eucharystii,

- uwielbiamy Pana w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu,

- wprost zwracamy się do Ducha Świętego, jak do osoby i prosimy o Jego obecność w codziennych naszych sprawach.

Przeanalizujmy głębiej powyższe przesłanie z dzisiejszej Ewangelii.

 

3. „Proście, a będzie wam dane; Każdy, bowiem, kto prosi, otrzymuje.”

Powyższe słowa z Pisma św. można tłumaczyć: „pytaj, a otrzymasz odpowiedź”.

Słowo Boże jest dialogiem Boga z człowiekiem.

Pięknie i głęboko przedstawia nam ten wymiar rozmowy człowieka z Bogiem Księga Habakuka:

„Na moich czatach stać będę,

udam się na miejsce czuwania,

śledząc pilnie, by poznać, co On powie do mnie,

jaką odpowiedź da na moją skargę.

I odpowiedział Pan tymi słowami:

«Zapisz widzenie, na tablicach wyryj,

by można było łatwo je odczytać.

Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego,

a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności».” (Ha 2, 1-2.4).

Jak widzimy, słowo Boże niesie w sobie odpowiedzi na wszystkie ludzkie sprawy i problemy.

Gdyby św. Tomasz nie zdobył się na odwagę zapytania Jezusa przed Jego męką i śmiercią, „dokąd On idzie”, może nigdy nie otrzymalibyśmy tej zbawczej odpowiedzi od Jezusa:

 „ Ja jestem drogą i prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.”( J 14,4-6).

Prosić nam więc trzeba Boga o odwagę pytania Jego, a później otworzenia Pisma św. i wsłuchania się  w to, co słowo Boże do nas mówi.

Jak pokochamy rozważanie codziennego słowa Pana, danego nam przez liturgię Kościoła, to odnajdziemy w nim pewny drogowskaz i światło, co do kierunku i sposobu życia.

Zanim jednak przeczytamy urywek z Pisma św. pomódlmy się do Ducha Świętego o dar zrozumienia natchnionych słów Pisma.

 

4. „Szukajcie, a znajdziecie; kto szuka, znajdzie!

Zauważmy, jak  z całą stanowczością Jezus w dzisiejszej Ewangelii wypowiada słowo: ”ZNAJDZIE”.

Szukanie prawdy o sobie nie jest łatwe.

Często zaczyna się ono wówczas, kiedy zaczynamy przeżywać głębokie kryzysy w małżeństwie lub w życiu osobistym, kiedy przestajemy  dawać sobie radę z naszym życiem.

Pójście do drugiego człowieka, a co dopiero do Boga, aby mu powiedzieć : nie daję sobie rady, często poprzedzone jest długim okresem płonnej pewności siebie, następnie tracenia sił fizycznych i psychicznych, aż do momentu, kiedy naprawdę nie daję sobie już rady i padamy na kolana!

Oczywiście, nie musi tak być w naszym życiu, jeżeli sukcesywnie porządkujemy nasze życie duchowe przez codzienną modlitwę, regularną spowiedź, częstą Komunię św. oraz poważnie traktujemy własne zdrowie fizyczne i psychiczne, przez zachowanie właściwego rytmu dnia, prewencji zdrowotnej i odpoczynku.

W poznawaniu prawdy o sobie i o własnym życiu niezastąpiona jest obecność Ducha Świętego.

Św. Jan w swojej Ewangelii podkreśla ten fakt słowami Jezusa: „ A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.” (J 14,26).

 

5. „Kołaczcie, a otworzą wam, bo kołaczącemu otwiera się!”

„Dokołatanie się” do siebie, można porównać nieraz do walenia głową w mur.

Pozamykani na siebie, pozamykani na relacje z drugim człowiekiem, pozamykani na Boga i Kościół i najgorsze, pozamykani na miłosierdzie Boże w konfesjonale. I jak to w nas nie ma kiedyś wybuchnąć: pustką, poczuciem zagubienia, rozgoryczeniem, a w końcu zranieniem?

Dzisiaj w słowie Bożym Bóg Ojciec ofiarowuje nam Ducha Świętego, specjalistę od ludzkich zamkniętych serc.

Św. Paweł w swoim Liście do Rzymian przekonuje nas, że tak jest:

„Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą.” (Rz 8, 26-27).

Modlitwa: Dzisiaj przychodzę do Ciebie Panie, aby zakołatać do Twojego Serca, pełnego miłosierdzia i mówię do Ciebie: pomóż mi. Amen!

Inne artykuły autora

Szczęścia należy oczekiwać - 20 października

Wszystko jest łaską - 19 października

Mamy współpracować z Bogiem! - XXIX niedziela zwykła, rok A - 18 października