Mamę trzeba kochać i z Nią współczuć - 13 sierpnia

(J 19, 25-27) Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

W diecezji krakowskiej obchodzimy dzisiaj święto Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej.

Wojewoda krakowski Mikołaj Zebrzydowski ufundował w roku 1602 sanktuarium składające się z zespołu kościołów i kaplic poświęconych Męce Pańskiej. Wierni rozważają przy nich stacje Męki Pańskiej. Rozważają również tajemnice współcierpienia Matki Bolesnej oraz Jej zaśnięcia i wniebowzięcia. Od roku 1641 w Kalwarii Zebrzydowskiej znajduje się otaczany wielką czcią obraz Matki Bożej. Uroczyście koronował go kard. Dunajewski w roku 1887.

1.       Mamę trzeba kochać i z Nią współczuć.

Kiedy zastanawiałem się nad komentarzem do dzisiejszych  czytań związanych z powyższym świętem, napotkałem na przesłanie Matki Bożej do księdza Stefano Gobbiego:

„Trwaj przy Moim Sercu, Mój synu, i nie myśl, o czym masz dzisiaj mówić.

Ja Sama przemówię przez ciebie do Moich dzieci.

Powiem im o wszystkim, czego pragnie Moje Serce.

Pomogę im wyjść z wielkiej oschłości i znużenia.

Moi biedni synowie! Muszą przez cały dzień słuchać długich i skomplikowanych wywodów o Mnie. Wysuszają one ich serca, męczą umysły i pozbawiają dusze wszelkiego porywu synowskiego uczucia do Mnie.

Mamy nie trzeba studiować – MAMĘ TRZEBA KOCHAĆ I Z NIĄ WSPÓŁODCZUWAĆ.

 Jakże mało tu modlitwy! Rano Msza św., wieczorem krótki Różaniec i nic więcej. Cały dzień tylko słowa.

Powiem im przez ciebie, że - aby Mnie uczcić - trzeba się więcej modlić, a mniej mówić.

Pragnę serc i dusz Moich synów. Chcę je napełnić miłością do Mnie.”

(St. Gobbi, Do kapłanów…, Mamę trzeba kochać i z Nią współodczuwać, nr 16, 1973 )

 

2.       Gotowi do walki o Kościół i Ewangelię.

Co mamy więc czynić?

„Powinni się przygotowywać. Mają być gotowi:

- Na Moje rozkazy, bo wkrótce ich wezwę. Wszyscy powinni Mi odpowiedzieć.

- Mają być gotowi, bym mogła się nimi posłużyć do ostatecznej obrony Mego Syna, Mnie Samej, Ewangelii i Kościoła.

- Staną się solą dla tego zupełnie zepsutego świata i światłem zapalonym w ciemności, ogarniającym wszystko.

- Do walki, ponieważ Mój przeciwnik wyśle przeciw nim swoją armię. Będą z nich szydzić, gardzić nimi, prześladować ich, a niektórych nawet zabiją.

- Ja jednak zawsze będę z nimi. Będę się nimi opiekować, bronić ich i pocieszać. Otrę każdą ich łzę tak, jak tylko Mama potrafi to uczynić.

- Do obrony Papieża - tak już osamotnionego w dźwiganiu Krzyża Kościoła. Nastanie chwila, kiedy zostanie on przez wszystkich jakby opuszczony - jak Jezus w drodze na Kalwarię.

Wtedy Moi synowie staną się jego pociechą i obroną. Wraz ze Mną odniosą zwycięstwo w największej bitwie Kościoła.

Na razie, synowie najmilsi, módlcie się, miłujcie, bądźcie jak dzieci.

Tylko Mnie pozwólcie się wychowywać i prowadzić.

(St. Gobbi, Do kapłanów… Oni są moimi kapłanami, nr. 17. 1973).

3.       Pozwolić Maryi siebie wychowywać.

„Umartwiajcie wasze zmysły, aby móc panować nad sobą i nad waszymi nieuporządkowanymi namiętnościami.

Niech wasze oczy staną się prawdziwym zwierciadłem duszy. Otwórzcie je, aby otrzymać i dawać światło dobra i łaski, zamknijcie je natomiast na wszelki wpływ zła i grzechu.

Niech wasz język wypowiada słowa dobroci, miłości i prawdy. Niech najgłębsza cisza otacza zawsze powstanie każdego słowa.

Niech wasz umysł otwiera się tylko na myśli pokoju i miłosierdzia, zrozumienia i zbawienia.

Niech osąd i krytyka, a tym bardziej złośliwość i potępianie, nigdy nawet go nie dotkną.

Niech wasze serce zdecydowanie się zamknie na wszelkie nieuporządkowane przywiązanie do samych siebie, do stworzeń, do świata, w którym żyjecie, aby mogło się otworzyć na pełnię miłości do Boga i do bliźniego.

W Moim Niepokalanym Sercu wychowam was wszystkich do czystej miłości.

Oto pokuta, o którą was proszę, Moi najmilsi synowie.

Oto umartwienie, które powinniście praktykować, aby się przysposobić do oczekującego was zadania i uciec przed niebezpiecznymi zasadzkami, zastawionymi przez Mojego przeciwnika.

 

W czystości, ciszy i wierności kroczcie każdego dnia za waszą Matką, prowadzącą was drogą Jezusa Ukrzyżowanego.

To droga wyrzeczenia i doskonałego posłuszeństwa, cierpienia i ofiary.

Tę drogę na Kalwarię również wy macie przemierzać, niosąc każdego dnia wasz krzyż i idąc za Jezusem, aż do wypełnienia się Paschy. Przez to dacie Mi również ogromną moc wstawienniczą, dzięki której będę mogła rozewrzeć złotą bramę Serca Mojego Syna, aby rozlał pełnię Swego Miłosierdzia. (...)”

 

4.       Poświęcić się Maryi.

Co znaczy Mnie się poświęcić:

- żyć dla Mnie,

- odczuwać jak Ja,

- kochać i cierpieć ze Mną z powodu wielkich, czekających was wydarzeń.

(St. Gobbi, Do kapłanów…,Chcę ich zbawić, nr 21, 1973).

Inne artykuły autora

O czystych i nieczystych - 17 września

Jak mówić językiem miłości - 16 września

Uczestniczcie w Mojej boleści - 15 września