Maryja, drogą do czystego serca - 14 października

(Ga 5, 18-25) Bracia: Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu. Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spory, zawiść, gniewy, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą. Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy

Nawiążę trochę do wczorajszej Ewangelii, gdzie Jezus wypomniał faryzeuszom, że dbają tylko o stronę zewnętrzną, czyli prawno-lojalną swojego życia.

"Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i nie powściągliwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste".

1. Napięcie między ciałem, a duchem.

Jezus przypomina nam w tym fragmencie, że Bóg stworzył człowieka w wymiarze: ciała, psychiki oraz ducha.

Dbanie więc tylko o  siebie w wymiarze cielesnym jest wielkim nieporozumieniem.

Warto przypomnieć, że to wymiar psychiczny i duchowy naszej wrażliwości, współodczuwania, z  całą sferą uczuć, pragnień, tęsknot, rozumu i woli, czynią nasze postępowanie „ludzkim”.

To bogactwo naszego człowieczeństwa, jeżeli jest rozwijane i nie poddawane instynktom niższym: egoizmowi, pożądaniu i niegodziwości, czyli grzechowi - czyni nas bardziej ludźmi szlachetnymi, o dobrym i miłującym sercu.

O tym czytamy dzisiaj w Liście św. Pawła do Galatów:

„Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy.”(Ga 5, 22-25).

I odwrotnie, jeżeli tym instynktom niższym ulegamy, nasze człowieczeństwo możemy sprowadzić do postaw niżej niż zwierzęcych.

„Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spory, zawiść, gniewy, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.”(Gal 5, 19 – 21).

Taka jest właśnie dynamika naszego człowieczeństwa. Może się ono wspiąć na wyżyny świętości, heroizmu czynu i męczeństwa, albo może spaść tak nisko, że staniemy się w naszych instynktach bestią.

Co więc może sublimować naszą osobowość, wprowadzając ją w sferę duchową?

Odpowiemy – dar Ducha Świętego.

Jak mówi Jezus: „Duch daje życie, ciało na nic się nie przyda”.(J 6,63).

2. Ukrzyżować ciało.

„A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy”.

Namiętności i pożądania w każdym wieku człowieka, czy młodego czy dorosłego, sprawują nam nieraz wiele kłopotów na tle  moralnym.

Nie jest to proste.

Pożądliwość nie jest uczuciem, ale postawą, pewnym stylem życia podjętym  z wyboru.

Czego człowiek szuka w pożądliwości?

Przede wszystkim własnego chwilowego zadowolenia i wpada w pokusę rodzącego się w nim grzechu.

Nawet nie wie kiedy zaczyna wybierać  przyjemność, odrzucając Boga.

Święty Jakub w swoim jedynym Liście ten właśnie problem wręcz psychologicznie ujmuje  i przedstawia, pisząc:

„Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują.  Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci.  Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć.  Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani!”(Jk 1,12-16)

Zbawczym komentarzem do słów św. Jakuba niech będą dla nas słowa błogosławionego ks. Bronisława Markiewicza, który cnotę czystości zawsze łączył z cnotą powściągliwości, cyt.:

„Wstydliwość, uczciwość i skromność jest powściągliwością we właściwym znaczeniu (…). Powściągliwość ma doprowadzić człowieka do pełnej miłości, pozostaje ona w takim samym stopniu do miłości, jak przyczyna do skutku. Poprzez powściągliwość człowiek ma zapanować nad swoimi popędami, namiętnościami i złymi skłonnościami”.

W tym przesłaniu błogosławiony ks. Markiewicz uzmysławia nam jedną ważną prawdę.

Otóż wszyscy prosimy Boga o miłość i zapewne jesteśmy jej spragnieni, ale tę miłość osiąga się tylko na drodze powściągliwości i gorliwej modlitwy.

Nawet tacy święci jak św. siostra Faustyna, codziennie przez trzy lata wypraszała dla siebie cnotę czystości, aż tę łaskę otrzymała, a do święta Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przygotowywała się już od 8 września , wspomnienia Narodzin Matki Bożej, aby w czystości serca tę uroczystość przeżyć. Oto jej modlitwa:

„Modlitwa do Matki Bożej o czyste serce według św. Siostry Faustyny Kowalskiej

„Maryjo, Matko moja i Pani moja oddaje Ci duszę i ciało moje, życie i śmierć moją, i to, co po niej nastąpi. Wszystko składam w Twoje ręce, o Matko moja; okryj swym płaszczem dziewiczym moja duszę i udziel mi łaski czystości serca, duszy i ciała, i broń mnie swą potęgą przed nieprzyjaciółmi wszelkimi. O śliczna Lilio, Tyś dla mnie zwierciadłem, o Matko moja módl się za mną. Amen

3. Maryja drogą do czystego serca.

Sublimacja, czyli uszlachetnienie uczuć i postaw dokonuje się w człowieku przez  całkowite oddanie się Maryi.

Jednak nie chodzi tu tylko o aktywizm duchowy w formie pielgrzymek i przeróżnych nabożeństw związanych z kultem maryjnym, ile bardziej o RECEPTYWNOŚĆ.

Ta receptywność polega na całkowitym oddaniu się Maryi, przez rezygnacje z ukrytego przywiązania do samego siebie.

Wówczas pozwala się Matce Bożej kształtować nasze człowieczeństwo, niejako je urabiać według Jej woli. Chodzi tu o takie oddanie – jak mówi św. Ludwik w „Tajemnicy Maryi”, aby „Ona mogła zapuścić w naszej duszy korzenie głębokiej pokory, żarliwej miłości i wszystkich cnót”.

3. Dlaczego, aż tak mamy oddać się Maryi?

„Ponieważ, jak mówi dalej św. Ludwik, wszystkie łaski i dary przechodzą przez Jej ręce.

Maryja mocą władzy, którą otrzymała rozdaje:

- łaski Ojca Przedwiecznego,

- cnoty Jezusa Chrystusa,

- dary Ducha Świętego,

- (i teraz uwaga), KOMU CHCE, JAK CHCE, KIEDY CHCE I ILE CHCE!

I na końcu zachęta do całkowitego oddania się w niewolę miłości Maryi.

„Ktokolwiek pozwoli się „urabiać” Maryi, otrzymuje wszystkie rysy Jezusa Chrystusa, prawdziwego Boga i to w sposób łagodny, dostosowany do słabości ludzkiej, bez wielu trudów i pracy, w sposób pewny, bez obaw złudzeń, albowiem szatan nigdy nie miał i nigdy nie będzie miał przystępu do Maryi, świętej, niepokalanej, bez najmniejszej cienia skazy grzechu”.(Św. Ludwik, Tajemnica…17).

Modlitwa o czystość serca:

Trzy „Zdrowaś Maryjo”, a następnie:

Boże, Ty przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotowałeś swojemu Synowi godne mieszkanie i na mocy zasług przewidzianej śmierci Chrystusa zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy, daj nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 
 
 

 

Inne artykuły autora

Szczęścia należy oczekiwać - 20 października

Wszystko jest łaską - 19 października

Mamy współpracować z Bogiem! - XXIX niedziela zwykła, rok A - 18 października