Niedostrzegalne przyjście Chrystusa - 14 listopada

(Łk 17, 20-25) Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: "Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: «Oto tu jest» albo: «tam». Oto bowiem królestwo Boże jest pośród was". Do uczniów zaś rzekł: "Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: «Oto tam» lub: «oto tu». Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie".

1. Kiedy przyjdzie królestwo Boże?

„Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: "Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie”.

W tych powyższych słowach, mamy jasną odpowiedź, że w czasach Sądu Ostatecznego, Jezus nie przyjdzie powtórnie w swej chwale w świetle fleszów i kamer.

 Nie zapowiedzą w żadnych „ Faktach”: Jezus przychodzi!

Bo w żadnych mediach „głównego nurtu”, nikt się nie martwi, aby ludzkość została przygotowana na Paruzję i Sąd Ostateczny.

Nie wiem, dlaczego chrześcijanie tak długo spędzają czas przed telewizorem (4 godz. dziennie), przecież media nie pomagają zbawić się człowiekowi, a powiedziałbym wręcz odwrotnie, wpuszczają widzów w świat odrealniony, aby tylko nie myśleli o Bożej rzeczywistości.

Dwadzieścia pięć lat temu wyrzuciłem telewizor z mojego życia. Dlaczego?

Zauważyłem, że idąc do kaplicy na modlitwę po oglądaniu programów w mediach nie mogłem skupić się, to znaczy wejść w duchową rzeczywistość, w relacje z Bogiem.

2. Jezus jest pośród nas.

Jezus „dzisiaj” do nas mówi: „Oto bowiem królestwo Boże jest pośród was".

Tę rzeczywistość obecności Jezusa pośród nas doświadczamy w codziennym życiu: na Eucharystii, w rozważaniu słowa Bożego, na modlitwie, a także kiedy z szacunkiem i z miłością rozmawiamy w naszych domach w relacjach małżeńskich i rodzinnych.

Co więc zrobić, aby  w całym zatroskaniu o własną egzystencję nie zagubić żywej obecności Jezusa pośród nas oraz oczekiwać wytrwale na przyjście Pana?

3. Ważne jest to, co jest DZISIAJ.

Jezus, jeżeli powtórnie przyjdzie sądzić świat, to przyjdzie „DZISIAJ”.

Nie jutro, nie pojutrze albo kiedyś.

To szatan w podszepcie przekonuje cię: nie martw się, jeszcze jest czas, korzystaj z życia, nie myśl o tym, że dzisiaj może zakończyć się twoje życie.

Właśnie ta świadomość chrześcijańskiego „Dzisiaj”, ma uczynić ciebie i mnie CZUJNYM i GOTOWYM. O co tu chodzi? Przede wszystkim o nie trwanie w  grzechu ciężkiego, ale pielęgnowanie życia w łasce uświęcającej.

Co dalej?

4. Trzymaj się Kościoła.

Nie zagub, więc relacji z Jezusem – Kościołem!

Współczesne środki masowego przekazu robią wszystko, aby odciągnąć wiernych od Kościoła. Nagłaśniają kłamstwo, że nie musisz chodzić do Kościoła, wystarczy ci sama wiara w Jezusa.

Otóż, rzeczywistość duchowa po zmartwychwstaniu jest taka, że Jezus już nie jest sam!!!

Na krzyżu, Jezus nas odkupił i zrodził Kościół, to znaczy nas, ciebie i mnie do „Nowego życia”.

Od tego momentu nie ma już Jezusa bez Kościoła, ani Kościoła bez Jezusa.

Ta więź Jezusa z Kościołem jest już NIEROZERWALNA.

O tym powie św. Paweł:

„ Bóg wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami. (Ef 1,22-23).

Czyli pełnia zbawienia jest w Jezusie-Kościele.

Pamiętaj, odchodząc od Kościoła odchodzisz od Jezusa!!!

5. A jak będzie wyglądało przyjście Jezusa?

Może kilka dni, aby się wszyscy wyspowiadali?

I tu mam przykrą wiadomość dla wszystkich wierzących i niewierzących.

Jak pierwsze przyjście Chrystusa trwało trzydzieści trzy  lata, tak drugie przyjście, jak poucza nas dzisiaj św. Łukasz będzie jak błyskawica:

„Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego”.

Nie ryzykowałbym więc stwierdzeniami: „ na święta pójdę do spowiedzi”, albo „może kiedyś wrócę do Kościoła” i wówczas uporządkuje moje życie.

Odrzuć więc teraz wszystko, co nie pozwala ci „ Dzisiaj” skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania z Bogiem.

A jeżeli nie możesz skorzystać z konfesjonału, to żyj tak po chrześcijańsku, aby twoje życie podobało się Panu.

Modlitwa: Panie Jezu proszę Cię o mądrość w przygotowaniu się na spotkanie z Tobą po śmierci doczesnej. Niech tę chwilę swojego życia uważam za najważniejszą. Amen!

Inne artykuły autora

"I otworzyły się ich oczy" - 6 grudnia

„Chrześcijańskie” oszustwo! - 5 grudnia

Przyjdę i uzdrowię go! - 2 grudnia