Od św. Pawła po Braci sołuńskich - 14 lutego

(Dz 13, 46-49) Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie do Żydów: «Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: „Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi”». Poganie, słysząc to, radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie szerzyło się na cały kraj.

Wczoraj w słowie Bożym usłyszeliśmy zatroskanego Jezusa o swój naród, które wypowiedział do poganki w takich oto słowach:

„Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest wziąć chleb dzieciom i rzucić psom". (Mk 7, 27).

Jak się domyślamy, dzieci to Żydzi, a psy to poganie.

Pan Jezus wysyłając apostołów, wiele razy podkreślał im, że mają iść do owiec, które pogubiły się w Izraelu.

Po wniebowstąpieniu Zbawiciela, po raz pierwszy usłyszymy z ust św. Pawła, że poganie też mają prawo do ewangelizacji, cyt.:

„Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie do Żydów: «Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: „Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi”».(Dz 13, 46-48).

Na te słowa Apostołów, reakcja pogan była wręcz entuzjastyczna.

Pisze św. Łukasz:

„Poganie, słysząc to, radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie szerzyło się na cały kraj.” (Dz 13, 49).

Pierwszy raz z ewangelizacją, Apostołowie, weszli do Europy wówczas, kiedy św. Paweł przeprawił się do Macedonii.

Tak tę chwilę, bodajże najważniejszą dla Europy, czyli dla nas, opisuje św. Łukasza:

„W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął [przed nim] i błagał go: «Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!» Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię.”(Dz 16, 9-10).

W ten sposób Ewangelia  ok 50 roku dociera na nasz kontynent.

W siedemnastym rozdziale Dziejów Apostolskich mamy opis, jak Apostołowie, Paweł z Sylasem docierają do Tesaloniki i tam głosząc Chrystusa, dają podwaliny silnej wiary wśród Greków.

Osiemset lat później, właśnie stąd – Salonik, wyjdą  Bracia Sołuńscy, apostołowie Słowian – Cyryl i Metody, których Kościół dzisiaj wspomina.

Prawdopodobnie byli to pierwsi ewangelizatorzy, którzy dali podwaliny wiary nam Polakom.

Stąd należałoby choć trochę zapoznać się z ich życiorysami.

Starszy z braci – Metody urodził się ok. 815 roku i otrzymał na chrzcie imię Michał, młodszy Konstantyn urodził się ok. 827 roku, jako najmłodszy z siedmiorga dzieci.

Michał około roku 840 wstępuje do klasztoru i przyjmuje imię Metody.

Około 855 roku do tego samego klasztoru, gdzie przełożonym był Metody, wstępuje jego młodszy brat Konstantyn; imię Cyryl przyjmuje w ostatnich dniach swojego życia.

W roku 863 przybywa do Cesarstwa Bizantyjskiego poselstwo od księcia Moraw Rościsława z prośbą o misjonarzy znających język słowiański. W ówczesnym czasie państwo morawskie obejmowało: Morawy, Słowację, Czechy, Łużyce, Śląsk, Panonię (dzisiejsze Węgry) i prawdopodobnie Małopolskę.

Konstantyn i Metody urodzeni w Sołuniu gdzie spora część mieszkańców była pochodzenia słowiańskiego znali ich język i zwyczaje. Po rozpoczęciu misji szybko okazało się, że znajomość języka to jest za mało.

Chrześcijaństwo jest religią księgi – liturgia, modlitwy, nakazy i zakazy powinny być zapisane by nie ulegały zmianom. Konstantyn tworzy alfabet zwany głagolicą oparty na alfabecie greckim. Język jakiego używa w tłumaczeniach jest to prasłowiański dialekt sołuński. Używany jest on do dzisiaj w kościele grekokatolickim oraz w prawosławiu i znany jako język staro-cerkiewno-słowiański.

Uczeń Konstantyna i Metodego ułożył w oparciu o głagolicę inny alfabet – cyrylicę, którego nazwa nawiązuje do imienia św. Cyryla i jest używany do dnia dzisiejszego.

Konstanty przetłumaczył żywoty świętych oraz założył szkołę tłumaczy. Jego uczniowie używając głagolicy przetłumaczyli w 8 miesięcy Pismo Święte na język dostępny dla niewykształconego ludu.

Z wielkimi trudami szła ta ewangelizacji na terenie późniejszej Polski.

Pomimo poparcia papieża, misja Metodego spotykała się ze sprzeciwem niemieckiej hierarchii kościelnej, która z poparciem króla Ludwika Niemieckiego, więziła naszego ewangelizatora na wyspie Reichenau na Jeziorze Bodeńskim.

Papież Pius XI w liście apostolskim „Quod Sanctum Cirillum”, określił obu braci „synami Wschodu, z urodzenia Bizantyńczykami, z pochodzenia Grekami, z misji Rzymianami, z owoców apostolskich Słowianami”.

Poczujmy się więc spadkobiercami św. Pawła i Sylasa oraz braci sołuńskich – Cyryla i Metodego.

Odpowiedzialni za krzewienie wiary w obecnych czasach, kiedy należy reewangelizować chrześcijan.

Zachęcam do udania się w pielgrzymkę dziękczynną do Welehradu, (3 godziny drogi z Krakowa),gdzie znajduje się grób św. Metodego.

Przypomnę na zakończenie tego komentarza słowa św. Pawła:

„Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie.

Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia.”(Rz 10, 8-10).

Wyznawajmy więc z odwagą właśnie teraz naszą wiarę. Amen.

Inne artykuły autora

O skutecznej modlitwie - 25 lutego

W walce z szatanem - 24 lutego