Pewna droga do zbawienia - 7 sierpnia

(Mt 16, 24-28) Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim".

W dzisiejszym urywku z Ewangelii wg św. Mateusza przeczytaliśmy o pryncypiach dotyczących postępowania uczniów Chrystusa.

Otóż uczniowie Jezusa usłyszeli jasne zasady jakie powinny ich cechować jeśli nadal chcą iść za swoim Mistrzem.

Jak już przeczytaliśmy, to zauważyliśmy, że nie są to zbyt zachęcające, ani porywające zasady:

„Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je”.

- Zaprzeć się samego siebie,

- Wziąć krzyż,

- Naśladować Jezusa,

- Stracić swoje życie dla Niego i dla Ewangelii.

Powiedzcie sami: kto by chciał tak żyć?!

Ale skoro tak Jezus mówi, to chyba wie co mówi!

1.       Zaparcie siebie.

Zaparcie się siebie dotyczy  podjęcia ascezy i walki z własną pożądliwością aby nie ulec grzechowi ciężkiemu. Każdy grzech ciężki jest wyrazem uległości wobec własnego „Ego” i pójściem na kompromis ze złem.

2.       Wzięcie krzyża.

Wzięcie krzyża wymaga głębszej refleksji nad życiem.

A dotyczy: akceptacji własnego życia w trudach, cierpieniach, upokorzeniach, co nie jest zapewne łatwą sprawą.

 Ile razy też stajemy wobec dylematu: wziąć krzyż na siebie, czy też zrezygnować z niego ze względu na wspaniałe hasła współczesnego świata: „masz prawo do szczęścia”, „masz prawo do realizacji siebie”, „ pomyśl wreszcie o sobie” itd.

Wzięcie krzyża zawsze jest związane z bólem, trudem, wiernością słowu, wiernością komuś, rezygnacją z lżejszego, przyjemniejszego życia.

3.       Naśladowanie Jezusa jest bardzo zdrowe.

Po pierwsze chroni nas przed idolami: naśladowaniem własnej mamusi, żony, męża albo przed nami samymi, jeśli to my sami sobie wyznaczamy własną drogę.

Po drugie „uczy nas patrzeć na Jezusa” to znaczy zachęca nas przez to do poznania Jezusa, czyli gorliwego czytania słowa Bożego. Bo nie można naśladować kogoś, kogo się nie zna.

Po trzecie naśladowanie Jezusa daje nam poczucie bezpieczeństwa, że nie idziemy czasami za nowinkami tego świata lub jego zły stylem czy modą ale za sprawdzonymi i pewnymi „drogami” prowadzącymi nas do zbawienia.

4.       Tracenie życia.

Tracenie życia natomiast dotyka istoty chrześcijaństwa to znaczy miłości. Tylko człowieka, który kocha Jezusa i On dla Niego jest najważniejszym autorytetem stać na tracenie życia dla drugiego człowieka.

Najlepiej widać to na życiu małżeńskim dwojga osób. Tam gdzie zabraknie relacji do Jezusa zaczynają się kłótnie o małe rzeczy: kto coś ma zrobić, kto pójdzie odebrać dzieci ze szkoły, kto zrobi zakupy, kto się poświęci i zrezygnuje z czegoś aby ta druga osoba mogła odpocząć, ciągłe wytykanie i oskarżanie. Bo dlaczego to ja , a nie on.

Gdy nie ma Jezusa umiera w nas pragnienie służby i bycia dyspozycyjnym dla drugiej osoby.

Dziękujmy więc Jezusowi za twarde zasady bycia uczniem Jezusa. Podejmijmy je jednak, a przekonamy się jaka w nich jest mądrość i pewna droga do zbawienia. Amen!

Inne artykuły autora

O czystych i nieczystych - 17 września

Jak mówić językiem miłości - 16 września

Uczestniczcie w Mojej boleści - 15 września