Przychodzi „Nowe” - 23 marca

(Iz 65, 17-21) Tak mówi Pan: «Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą. Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu – radość. Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu. Już się nie usłyszy w niej odgłosów płaczu ani krzyku narzekania. Nie będzie już w niej niemowlęcia, co miałoby żyć tylko kilka dni, ani starca, który by nie dopełnił swych lat; bo najmłodszy umrze jako stuletni, a nie osiągnąć stu lat, będzie znakiem klątwy. Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce».

«Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą.”

Ten fragment z tzw. Trito-Izajasza ma wiele cech protoapokaliptycznych i zachęca nas, abyśmy w obecnych czasach zgłębili jego treść.

Wszystko, co jako ludzie przeżywamy na ziemi, ma swój jeden ważny cel, a jest nim oczekiwanie na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa.

Stary Testament wołał przez proroków o przyjście Mesjasza, nie wiedząc o tym, że będzie ono podwójne.

Najpierw Pan Jezus do nas przyszedł jako Król miłosierdzia, a obecnie czekamy na Niego, jako sprawiedliwego Sędziego naszych czasów.

I to nie jest już ważne, czy ktoś z nas uważa siebie za wierzącego, czy nie wierzącego. Każdy z nas zostanie osądzony z miłości do Boga i do ludzi.

Pytacie obecnie, czy powrócimy do dawnych czasów?

Zobaczmy jak odpowiada nam dzisiaj prorok Izajasz:

„nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów, ani na myśl one nie przyjdą.”

Czyli nie wrócimy do tego co było przed pandemią.

A co jest dla nas przygotowane?

„Będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu – radość. Nie będzie już w niej niemowlęcia, co miałoby żyć tylko kilka dni, ani starca, który by nie dopełnił swych lat; bo najmłodszy umrze jako stuletni, a nie osiągnąć stu lat, będzie znakiem klątwy”.

Te słowa nie zaktualizowały się, one mają wymiar wieczny.

Czy więc pragniemy tego co Bóg dla nas przygotował?

Obecnie zachowujemy się trochę jak Żydzi wychodzący z Egiptu. Żal jest nam tego co musimy zostawić, a zostawimy wiele.

Czas oczyszczenia nad światem zaczął się.

Pisałem o tym wcześniej, cytując słowa Matki Bożej powiedziane do ks. Gobbiego, ale w to zapewne mało kto wierzył.

Zacytuje je jeszcze raz:

„Ludzkość pozna krwawą godzinę kary. Zostanie ona uderzona biczem epidemii, głodu i ognia. Wiele krwi rozleje się na waszych drogach. Wszędzie rozszerzą się wojny, powodując niezmierne zniszczenie świata”. (ks. St. Gobbi, Do kapłanów, umiłowanych synów Maryi, Chciałam, abyś tu był, nr 489).

Zapytacie o jaką karę tu chodzi i za co?

Nikt przez wiele lat, poza poszczególnymi osobami nie przejmował się największą pandemią prawną, która nazywa się: aborcja, aborcja eugeniczna, zabijanie zarodków po In vitro.

Co roku ta pandemia powodowała śmierć przynajmniej 40 milinów ludzi na całym świecie.

Co roku, takie państwo jak Polska, znikało z mapy świata. A któż to zauważył?

Pan Bóg po zamordowaniu Abla powiedział do Kaina:

„Wtedy Bóg zapytał Kaina: «Gdzie jest brat twój, Abel?» On odpowiedział: «Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?» Rzekł Bóg: «Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi! Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła swą paszczę, aby wchłonąć krew brata twego, przelaną przez ciebie.”(Rdz 4,9 -11).

Jeżeli Bóg domaga się sprawiedliwości wobec jednego zabitego człowieka, to nie zażąda jej po morderstwie na tylu ludziach i to zupełnie bezbronnych dzieciach?

Przecież współczesny człowiek nie czynił tego z konieczności, ale w większości dla wygody.

Następne pytanie, a kto pokutował za tę sprawę?

Błogosławieni są ci Boży ludzie, którzy przez wiele lat podejmowali adopcje nienarodzonych.

Za parę dni, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca, każdy z nas może podjąć się tej adopcji odmawiając w tej intencji tylko dziesiątek różańca.

Jednak Matka Boża nie chce, abyśmy weszli w jakieś lęki, strach w oczekiwaniu na kataklizmy, które jak widzimy dotykają Chorwację.

Matka Boża mówi teraz do nas wszystkich:

Musicie teraz jak najszybciej wejść do bezpiecznego schronienia Mojego Niepokalanego Serca.

Jak Noe zaprosił do wejścia do arki tych, którzy mieli być ocaleni od potopu, (…) tak teraz winniście  zapraszać tych , (a szczególnie powinni czynić to kapłani) aby wejść do schronienia Mego Niepokalanego Serca, którzy mają być ocaleni, ochronieni i wybawieni od wielkiej próby, jaka właśnie przyszła na Kościół i całą ludzkość.”(St. Gobbii, Tamże).

Dopóki jeszcze Internet działa, wydrukujcie sobie 33 dni przygotowania się do Aktu zawierzenia się Jezusowi przez ręce Maryi, i na końcu uczyńcie ten Akt prze obrazem Serca Jezusowego, albo Matki Bożej.

 I to już bez żartów mówię – uczyńcie to!!!

Na końcu Matka Boża mówi:

„ Musisz ogłosić (do ks. Gobbiego) wszystkim, że przyszedł czas mojego ujawnienia się w nadzwyczajny sposób tym, którzy mi się poświęcili i stanowią cześć mojego zwycięskiego zastępu. Z tego miejsca – w którym objawiłam się jako Niewiasta obleczona w słońce, aby być waszym Światłem w tych mrocznych latach wielkiego ucisku – błogosławię was wszystkich.”(Gobbi, Tamże).

Inne artykuły autora

Przyjaźń w miłości - 29 maja

O dążeniu ku jedności - 28 maja

Uświęceni prawdą - 27 maja