Słodkie jarzmo

Paradoksalnie brzmią słowa Jezusa, kiedy mówi: Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie (Mt 11,28-30). Jarzmo przecież jest czymś złym, a brzemię z pewnością nie jest lekkie. Jest jednak w tym zdaniu ukryta pewna prawda, którą zrozumieją jedynie ci, którzy cierpiąc, posiadają jednocześnie silną wiarę.

W podejściu do życia można wyróżnić generalnie dwie postawy. Pierwsza polega na odrzuceniu cierpienia i pogrążeniu się w rozpaczy. Taka postawa rodzi się w człowieku, kiedy przytłoczony problemami, nie odnosi ich do Boga w poszukiwaniu sensu. Druga natomiast postawa pozwala człowiekowi w przeciwnościach kierować myśli ku Bogu. W ten sposób ludzkie życie nabiera sensu, a człowiek odzyskuje siły, aby patrzeć na swoje życie oczami Boga. W naszej codzienności spotykamy się z ludźmi, którzy wybierają jedną lub drugą opcję. Pierwsi, wbrew pozorom, wcale nie radzą sobie lepiej niż drudzy. Okazuje się bowiem, że wiara i połączone z nią doświadczenie, stają się słodkim jarzmem i lekkim brzemieniem. Właśnie na tym polega paradoks cierpienia człowieka sprawiedliwego, o którym tak często wspomina Stary Testament. Gdy czytamy psalmy, widzimy, że właśnie taką postawę często wybiera autor (król Dawid?). Ucieka się do Pana, chroni się pod Jego skrzydłami, stawia stopę na skale. Dzięki wierze człowiek odzyskuje stabilizację i pewność, że nie jest (jak chcą egzystencjaliści) rzucony w odmęty złego i przerażającego świata. Każde życie (nawet to naznaczone złem i cierpieniem) jest drogą do świętości. Często wyboistą, trudną i ciemną, ale jednak do świętości. Takie podejście nie powoduje, że cierpienie jest mniejsze, ale na pewno staje się znośne. Tu również racje ma psalmista, kiedy w alegoryczny sposób opisuje los człowieka: Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. W postawie zaufania często kroczymy przez ciemności i szukamy ratunku. Problem polega na tym, że nie zawsze starcza nam wiary, aby zaufać. Wtedy nie pozostaje nic innego, jak z całą szczerością zawołać do Boga: Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu! Tylko tak cierpienie zamienia się w łaskę.

Inne artykuły autora

Castel Sant’Elia – podróż metafizyczna

Nie czytaj tego wpisu!

Pax Christi