Wracajmy do  Boga - 21 marca

(Łk 18, 9-14)  Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: "Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam». Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika». Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy, bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony".

1. Czas powrotu do Boga.

„Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili.”

Ufać sobie, a innymi gardzić.

Te dwie postawy niejako idą w parze.

Kiedy ufamy sobie, zaczynamy gardzić Bogiem.

O tym pisał św. Mateusz w "Kazaniu na Górze": "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie, czyli sobie". (Mt 6,24).

Postawa chrześcijańska jest postawą wdzięczności: "Cóż masz, czego byś nie otrzymał".

Człowiek, który jest wdzięczny tylko sobie za to: co ma, co osiągnął, do czego doszedł, a nie widzi ile otrzymał pomocy od Boga i od ludzi, nie będzie nigdy szczęśliwy w życiu, bo sam sobie schlebia.

Przypatrzmy się, jak wygląda, na co dzień nasze "dziękuję” Bogu.

- Czy dziękując za coś Bogu, jednocześnie mam wewnętrzne przekonanie, że sam bym to zrobił?

- Czy w ogóle nie dziękuję, bo ani przedpołudniem, ani popołudniu o nic nie prosiłem Boga, więc cała chwała za to, co zrobiłem i co mi się udało należy do mnie.

- Czy jednak zdaję sobie sprawę z tego, że cicha i subtelna obecność Jezusa towarzyszy mi w całej historii mojego życia, niezależnie od tego, czy o to Go prosiłem, czy też nie?

Powiedz teraz Jezusowi że Go kochasz i tylko Jemu ufasz, a zobaczysz jaki pokój napełni twoją duszę.

Nie pogardzaj, więc  Bogiem, zobacz jak Go teraz potrzebujesz. Potrzebujesz konfesjonału, Jego miłosierdzia.

Nie pogardzaj też człowiekiem. Tyle obecnie ludzi jest zagubionych nie mając pomocy i tak już w nadwyrężonej służbie zdrowia.

Dzisiaj widziałem jak pewna farmaceutka z ogromnych poświęceniem wraz z mężem służyli ludziom z narażeniem własnego zdrowia.

2. Czas uniżenia.

Celnik powiedział: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika».

Słowa te wypowiedział człowiek pogardzany przez społeczeństwo, celnik i oszust mający świadomość, jak nisko upadł w swoim życiu moralnym.

Oto czas uniżenia przed Bogiem.

Oto czas przebłagania Bogu za nasze grzechy.

Oto czas powrotu do konfesjonału, a odrzucenia poczucia własnej sprawiedliwości bez Boga.

Często tak jest, że dopiero utrata pewnych dóbr materialnych lub doświadczenie choroby i cierpienia skłania nas do szukania głębszej wiary i wsparcia u Jezusa.

Modlitwa: Panie Jezu, wybacz, że ignorowałem Twoją obecność w moim życiu i nie dostrzegałem Twojej pomocy. Strzeż mnie od pewności siebie i ufania we własną sprawiedliwość, abym nigdy nie pogardził Tobą i Twoją miłością przebaczającą mi grzechy. Bardzo Cię Jezu potrzebuję właśnie teraz w moim życiu, bo bez Ciebie, nic nie mogę dobrego uczynić. Amen!

Inne artykuły autora

Przyjaźń w miłości - 29 maja

O dążeniu ku jedności - 28 maja

Uświęceni prawdą - 27 maja