Komunikat o błędzie

Notice: Undefined variable: output w business_breadcrumb() (linia 26 z /home/michalici/ftp/newDrupal/sites/all/themes/business/template.php).

Czerwiec 2013

Potomkini Darwina

Przeczytałem dzisiaj, że potomkini Karola Darwina została katoliczką. Co więcej – stała się apologetką katolicyzmu! Wykształcona kobieta – filozof.

Od pewnego czasu wokół mnie jest trochę ludzi, którzy powrócili na łono Kościoła. Doktor fizyki, który teraz pracuje jako informatyk. Lingwiści znający kilka języków, czy prości ludzie o nadzwyczajnym (często zachwycająco mądrym) spojrzeniem na świat. Tworzą wspólnotę, która z trudem się dociera, ale umacnia. Często mówią o tym jak wiara wkracza z rozmachem w ich życie i zycie rodzin, które nie chcą zrozumieć.

Ostatnio bardzo gruntownie przerabialiśmy życie Abrahama. Życie w którym każdy mógł odnaleźć siebie. Wyjście z miejsca gdzie być może nie zawsze było dobrze, ale było bezpiecznie. Wyjście w nieznane i niedowierzanie.

Zwierzęta Syracha

Kto z kim przystaje taki ma się staje – mówi jedno z naszych przysłów. Obserwacja życia potwierdza mądrość ludową. W Księdze Syracha  czytamy „Każda istota żyjąca lubi podobną do siebie , a każdy człowiek bliźniego swego. Każda istota żyjąca łączy się według swego gatunku, a człowiek przystaje do podobnego sobie”.  Później Syrach daje przykłady ze świata zwierzęcego. Wilk jako obraz grzesznego, występnego i baranek wskazuje na pobożnego. Od razu nasuwa się porównanie z 11 rozdziału Izajasza o pokoju między wilkiem i jagnięciem. „Wilk z jagnięciem będą się paść razem”.  Piękny obraz ery mesjańskiej.

Syrach ukazuje też ciągły bój między psami pasterskimi, które pilnują stada i hienami, które mu zagrażają.

Bóg wie kiedy

Zdarzyło się, że musiałem odleżeć swoje w szpitalu. Ostatnio. Mała operacja, kroplówki, przywiązanie do łóżka i złość. Dlaczego teraz, dlaczego ja. Taka hiobowa sytuacja.

Sala pięcioosobowa. Pod oknem emeryt z dumnie rozłożonym antyklerykalnym tygodnikiem. Na początku odnosił się do mnie grzecznie, ale z rezerwą. Po pewnym czasie coraz częściej rozmawialiśmy ze sobą. Lody zaczęły topnieć. Najpierw dowcipy, później poważniejsze rozmowy.

Pytania o Kościół i kolejny raz przekonałem się, że najlepsze są najprostsze odpowiedzi. Nawet na trudne pytania.

Matka – prorok jak Eliasz

Poproszono mnie o modlitwę. Mały Szymek (dwulatek) zachorował. Wysoka gorączka, utrata przytomności. Diagnoza lekarza – sepsa. Każą się przygotować na najgorsze. Dostaję smsa w czwartek. U nas rada pedagogiczna (pracuje w katolickiej szkole), zebrania z rodzicami. Mnóstwo pracy. Poza krótkim westchnieniem po przeczytaniu sms-a – wstyd się przyznać – zapomniałem o modlitwie w tej intencji. Po dwóch dniach kolejny sms: „Szymek zdrowieje, nawet chce już chodzić”. Wiele słów podziękowań. Jest mi niezmiernie głupio. Matka nie daje się przekonać, że to jej prośby, jej modlitwa sprawiła coś, co zdumiało lekarzy.