 Piękne i ważne sprawyZ ks.Bogdanem Węgrzynem CSMA, dyrektorem domu dziecka ,,Moja Rodzina” w Pawlikowicach, rozmawiali klerycy: Piotr Gołębiewski i Paweł Wojakiewicz.
Czym charakteryzuje się działalność wychowawcza prowadzona przez nasze Zgromadzenie: jak to wygląda w Pawlikowicach?
Działalność wychowawcza prowadzona przez nasze Zgromadzenie charakteryzuje się ofiarnym zaangażowaniem, niesieniem wielorakiej pomocy dzieciom i młodzieży przebywającym w Domu Dziecka „Moja Rodzina” w Pawlikowicach. Pracownicy Domu Dziecka są kontynuatorami dzieła bł. Bronisława Markiewicza poświęcając swój czas, siły, a nade wszystko wspaniałe przymioty umysłu i serca. Nie ma bowiem piękniejszej i ważniejszej sprawy nad wychowanie młodego pokolenia, wszak „Wychowanie – pisał bł. Bronisław – to jakby forma, w której się wyrabia umysłowy, moralny i religijny kształt człowieka. Takim będzie człowiek na starość, jakim przez wychowanie stanie się w młodości”. Pomagamy dzieciom stawać się ludźmi, a rodzicom odzyskiwać i pogłębiać świadomość bycia ojcem i matką.
W Polsce znajduje się wiele placówek szkolno- wychowawczych na wysokim poziomie. Czy michalici mogą się czymś pochwalić, czy raczej „schować głowy w piasek”? Co do zaoferowania ma placówka w Pawlikowicach? Czy może konkurować z krakowskimi placówkami?
Dom Dziecka „Moja Rodzina” w Pawlikowicach może z pewnością konkurować z krakowskimi domami dziecka. W naszej placówce panuje bowiem szczególna, rodzinna atmosfera, której sprzyja mała liczebność wychowanków, rodzinne pokoje oraz pełna troski opieka ze strony wychowawców i kleryków. W placówce mamy do zaoferowania m.in. „mieszkania chronione” z aneksem kuchennym, które są przeznaczone dla ośmiu usamodzielniających się wychowanków.
Powstała również „grupa usamodzielnienia”, w której chłopcy mogą przygotowywać się we współpracy z wychowawcą do wejścia w dorosłe życie. Wychowankowie uczą się praktycznych zajęć domowych, tj. sprzątania, gotowania etc. Podejmują starania w kierunku przygotowania do zawodu.
Dla młodszych grup z kolei wyremontowane zostały tzw. „kolorowe pokoje”, w których każdy z chłopców, dbając o ich porządek i wystrój, może czuć się jak w domu.
W grudniu br. do użytku zostanie oddana również kuchnia z jadalnią, w której wychowankowie z psychologiem i wychowawcami będą rozwijać swoje umiejętności kulinarne, uczyć się samodzielności i zaradności podczas wspólnego przygotowywania posiłków.
Ponadto możemy pochwalić się wykwalifikowaną kadrą wychowawczą, w skład której wchodzą dyrekcja, wychowawcy, pedagog, psycholog, pracownik socjalny, stażyści i wolontariusze. Wychowankowie mogą uczestniczyć w prowadzonych przez pracowników różnych kółkach, prowadzimy m.in. kółko plastyczne, muzyczne, kulinarne, sportowe, filmowe, modelarskie. Zajęcia te mają na celu kształtowanie i rozwijanie zdolności i zainteresowań chłopców.
Jaka jest młodzież, jakie są dzieci w domach dziecka dzisiaj? Jakie problemy spotyka się najczęściej?
Obecnie w domach dziecka nie ma już sierot naturalnych, ale mamy do czynienia ze zjawiskiem sieroctwa społecznego. Młodzież przebywająca w domach dziecka pochodzi z rodzin pełnych, ale dysfunkcyjnych. Rodzice są często osobami przeżywającymi różnorakie kryzysy psychologicznie spowodowane uzależnieniem od alkoholu, bądź innych środków psychoaktywnych, niezaradnymi wychowawczo, ubogimi, bezrobotnymi. Ponadto nierzadko rodziny te dotknięte są różnymi chorobami psychicznymi. Efektem ww. zaburzeń w rodzinie są narastające trudności szkolne u dzieci, niedostosowanie społeczne, zaburzenia zachowania czy deficyty w zakresie konstruktywnego rozwiązywania problemów.
W jaki sposób w wychowaniu mogą uczestniczyć klerycy, młodzież którzy nie posiadają jeszcze odpowiednich kwalifikacji
Klerycy, młodzież bez przygotowania pedagogicznego, w istotny sposób mogą przyczyniać się do rozwoju psychospołecznego wychowanków. Poprzez organizację różnego rodzaju zajęć specjalistycznych, kółek zainteresowań rozwijają umiejętności i zainteresowania wychowanków. Mogą być również dla dziecka autorytetem i służyć przykładem własnej osoby.
Jak Ksiądz czuje się w roli dyrektora, wychowawcy w domu dziecka? Czy można czuć się niespełnionym, tęsknić za duszpasterstwem?
Duszpasterstwo obecne jest w każdym dniu pracy dyrektora, wychowawcy w domu dziecka. Michalita jest przede wszystkim wychowawcą. Postawa moralno-duchowa, wynikająca z przesłania bł. Bronisława Markiewicza, jest głęboko związana z podstawami wiary i duchowości człowieka kierującego się ideą powściągliwości i pracy. Skromny styl życia, w którym realizuję siebie i uwielbiam Boga, to postawa charakterystyczna zarówno dla dyrektora, jak i dla duszpasterza. Poprzestawanie na małym i rezygnacja z rzeczy dozwolonych, a niekoniecznych, prowadzi do wolności ducha, ułatwia dyspozycyjność i zaangażowanie w pracy wychowawczej i duszpasterskiej. Niemniej jednak systematycznie poznawszy tajniki wiedzy z zakresu pracy socjalnej, a w szczególności pracy opiekuńczo-wychowawczej, zawracają moje zainteresowania z drogi duszpasterstwa na tory pracy socjalnej.
Słowo zachęty dla kleryków, kapłanów- kontynuatorów i następców za jakiś czas?
Słowami zachęty dla kleryków, kapłanów-kontynuatorów i następców, skłaniającymi do odkrywania w sobie ofiarnego powołania do pracy na rzecz innych ludzi, szczególnie tych „maluczkich,” słabych, bezbronnych i porzuconych mogą być słowa bł. Bronisława Markiewicza:
„Gdy brakuje świętych w narodzie robi się ciemno w głowach ludzkich i ludzie nie widzą dróg, którymi im należy postępować...”.
(Ks. B. Markiewicz, Listy)
Ważne jest jednak przede wszystkim, oprócz powołania i ludzkiej ofiarności „świętych”, przygotowanie pedagogiczne, które ułatwia nawiązanie relacji z dzieckiem. Umożliwia ono bowiem pełniejsze poznanie i rozumienie uczuć, myśli, postaw i potrzeb dziecka, które przydaje się w radzeniu sobie z trudami wychowania. Tekst wyedytowany: 2007-12-08 10:46:08 Inne serwisy michalickie:
[ Siostry Michalitki ] * [ Wydawnictwo Michalineum ] [ Niższe Seminarium ] |