GLOWNA GALERIA KONTAKT E-KARTKI FORUM SKLEP
piątek 3 września 2010  

Orędzie Ojca Świętego Benedykta XVI z okazji XXII Światowego Dnia Młodzieży

Drodzy młodzi!

Z okazji XXII Światowego Dnia Młodzieży, który obchodzony będzie w diecezjach w najbliższą Niedzielę Palmową, chciałbym wam zaproponować rozważenie słów Jezusa: "Abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem" (J 13, 34).

Czy można kochać?

Każda osoba pragnie kochać i być kochaną. Jak trudno jednak jest kochać, ileż błędów i niepowodzeń odnotowuje się w miłości! Są nawet tacy, którzy powątpiewają, czy miłość jest w ogóle możliwa. Ale jeśli nawet braki emocjonalne czy uczuciowe rozczarowania mogą doprowadzać do przypuszczenia, że miłość jest utopią, nieosiągalnym marzeniem, to czy należy się z tym pogodzić? Nie! Miłość jest możliwa i celem mego orędzia jest rozbudzenie w każdym z was, którzy jesteście przyszłością i nadzieją ludzkości, ufności w miłość prawdziwą, wierną i silną; miłość, która rodzi pokój i radość; miłość, która łączy osoby, sprawiając, że czują się one wolne we wzajemnym szacunku. Pozwólcie więc, że razem z wami rozważę trzy momenty szlaku "odkrywania" miłości.

Bóg źródłem miłości

Pierwszy moment dotyczy jedynego źródła prawdziwej miłości: jest nim Bóg. Wyraźnie ukazuje to św. Jan stwierdzając, że "Bóg jest miłością" (J 4, 8.16); nie chce on tym samym powiedzieć jedynie, że Bóg nas kocha, lecz że sama istota Boga jest miłością. Mamy tu przed sobą najbardziej jasne objawienie źródła miłości, którym jest tajemnica trynitarna: w Bogu, jednym a w trzech Osobach, gdzie istnieje odwieczna wymiana miłości pomiędzy osobami Ojca i Syna, miłość nie jest jakąś energią czy uczuciem, lecz Osobą, jest Duchem Świętym.

Krzyż Chrystusa objawia całkowicie miłość Boga

W jaki sposób objawia się nam Bóg-Miłość? Jesteśmy tutaj w drugim momencie naszego rozważania. Nawet jeśli w dziele stworzenia znaki Bożej miłości są jasne, to pełne objawienie wewnętrznej tajemnicy Boga dokonuje się poprzez Wcielenie, kiedy to sam Bóg staje się człowiekiem. W Chrystusie, prawdziwym Bogu i prawdziwym Człowieku, poznaliśmy miłość w całej jej okazałości. Rzeczywiście "prawdziwą nowością Nowego Testamentu - jak napisałem w encyklice "Deus caritas est" - nie są nowe idee, lecz sama postać Chrystusa, który ucieleśnia pojęcia - niesłychany, niebywały realizm" (n. 12). Całkowite i doskonałe objawienie miłości Bożej dokonuje się na Krzyżu, gdzie, jak stwierdza św. Paweł, "Bóg okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami" (Rz 5, 8). Każdy z nas może przeto bez ryzyka błędu powiedzieć, że "Chrystus mnie umiłował i samego siebie wydał za mnie" (por. Ef 5, 2). Żadne ludzkie życie, odkupione przez Jego krew, nie jest bezużyteczne czy mało wartościowe, gdyż wszyscy jesteśmy osobiście przez Niego kochani miłością żarliwą i wierną, miłością bez granic. Krzyż, głupstwo dla świata i zgorszenie dla wielu wierzących, jest "mądrością Bożą" dla tych, którzy pozwalają się mu dotknąć aż do głębi swojego istnienia; "to bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi" (1 Kor 1, 25). Ukrzyżowany, który po zmartwychwstaniu na zawsze posiada znaki swej męki, uwydatnia dobitnie "zniekształcenia" i kłamstwa na temat Boga, przybierające idee gwałtu, zemsty czy odrzucenia. Chrystus jest Barankiem Bożym, który bierze na siebie grzech świata i z serca człowieka wykorzenia nienawiść. Oto Jego prawdziwa "rewolucja": miłość.

Kochać bliźniego, jak Chrystus nas kocha

Tak oto dotarliśmy do trzeciego momentu naszego rozważania. Na krzyżu Chrystus wydaje okrzyk: "Pragnę" (J 19, 28): objawia tym samym gorące pragnienie kochania i bycia kochanym przez każdego z nas. Tylko jeśli zrozumiemy głębię i intensywność tego misterium, uświadomimy sobie konieczność bezzwłocznego ukochania Boga tak, jak On nas ukochał. Wymaga to od nas, gdy zajdzie potrzeba, oddania swego życia za braci, z pomocą Jego miłości. Już w Starym Testamencie Bóg powiedział: "Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego" (Kpł 19, 18), lecz nowość Chrystusa polega na tym, że kochać tak, jak On nas ukochał, znaczy kochać wszystkich, bez różnicy, także wrogów, "do końca" (J 13, 1).

Świadkowie miłości Chrystusa

Chciałbym teraz, drodzy młodzi, zatrzymać się na trzech płaszczyznach życia codziennego, gdzie szczególnie jesteście wezwani, by doświadczyć miłości Boga. Pierwszą płaszczyzną jest Kościół, który jest naszą duchową rodziną złożoną ze wszystkich uczniów Chrystusa. Pomni na Jego słowa: "Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (J 13, 35), napełniajcie waszym entuzjazmem i waszą miłością działalność parafii, wspólnot, ruchów kościelnych i grup młodzieżowych, do których należycie. Bądźcie gorliwi w poszukiwaniu dobra dla innych i wierni podjętym obowiązkom. Nie wahajcie się wyrzekać z radością niektórych waszych rozrywek, przyjmujcie chętnie konieczne ofiary, dawajcie świadectwo waszej wiernej miłości do Jezusa, głosząc Jego Ewangelię, zwłaszcza wśród waszych rówieśników.

Przygotować się do przyszłości

Drugą płaszczyzną, na której jesteście wezwani, by wyrażać miłość i w niej wzrastać, jest wasze przygotowanie do przyszłości, która na was czeka. Jeśli jesteście narzeczonymi, Bóg ma plan miłości dla waszej przyszłości jako pary i jako rodziny; istotne jest więc, abyście go z pomocą Kościoła odkryli, wolni od rozpowszechnionych przesądów, że chrześcijaństwo ze swoimi przykazaniami i zakazami, stawia przeszkody radości kochania i zabrania w szczególności zakosztowania pełnego szczęścia, jakiego mężczyzna i kobieta szukają we wzajemnej miłości. Miłość mężczyzny i kobiety jest podstawą ludzkiej rodziny, a związek stworzony przez mężczyznę i kobietę ma swój fundament w pierwotnym Bożym planie (por. Rdz 2, 18-25). Uczyć się kochać jako para to cudowna droga, która wymaga jednak trudnej praktyki. Okres narzeczeństwa, zasadniczy w tworzeniu pary, jest czasem oczekiwania i przygotowania, który winien być przeżywany w czystości gestów i słów. Pozwala to dojrzewać w miłości, w zatroskaniu i uwadze nakierowanej na drugiego; pomaga ćwiczyć panowanie nad sobą, rozwijać szacunek wobec drugiego, wszystkie cechy prawdziwej miłości, która nie szuka w pierwszym rzędzie własnego zaspokojenia ani własnego dobra. We wspólnej modlitwie proście Pana, aby strzegł i wzbogacał waszą miłość oraz oczyszczał ją z wszelkiego egoizmu. Nie wahajcie się szczodrze odpowiedzieć na powołanie Pana, gdyż małżeństwo chrześcijańskie jest w Kościele prawdziwym powołaniem. Jednocześnie, drodzy chłopcy i drogie dziewczęta, bądźcie gotowi powiedzieć "tak", jeśli Bóg wezwie was na drogę kapłaństwa służebnego lub życia konsekrowanego. Wasz przykład będzie odważnym umocnieniem dla wielu innych waszych rówieśników, którzy poszukują prawdziwego szczęścia.

Wzrastać w miłości każdego dnia

Trzecia płaszczyzna zaangażowania, która pociąga za sobą miłość, to życie codzienne wraz z jego licznymi relacjami. Mam tu na myśli w szczególności rodzinę, szkołę, pracę oraz czas wolny. Drodzy młodzi, pielęgnujcie wasze talenty nie tylko po to, aby zdobyć pozycję społeczną, ale także, aby innym pomagać "wzrastać". Rozwijajcie wasze zdolności nie tylko, aby stać się "konkurencyjni" i "produktywni", ale by być "świadkami miłości". W formacji zawodowej zjednoczcie wysiłki, aby zdobyć wiedzę religijną konieczną do wypełniania waszej misji w sposób odpowiedzialny. W szczególności zachęcam was, byście pogłębili znajomość społecznej nauki Kościoła, aby jej zasady inspirowały i oświecały waszą działalność w świecie. Duch Święty niechaj sprawi, byście byli twórczymi w miłości, wytrwali w zadaniach, które podejmujecie i odważni w waszych inicjatywach, byście mogli wnosić swój wkład w budowę "cywilizacji miłości". Horyzont miłości jest rzeczywiście bez granic: jest nim cały świat.

"Odważyć się kochać" naśladując przykład świętych

Drodzy młodzi, chciałbym zachęcić was, byście "odważyli się kochać", czyli nie pragnęli dla swego życia niczego, co byłoby mniejsze od miłości mocnej i pięknej, zdolnej uczynić całe życie radosną realizacją daru z was samych dla Boga i dla braci, na wzór Tego, który przez miłość zwyciężył na zawsze nienawiść i śmierć (por. Ap 5, 13). Miłość jest jedyną siłą zdolną zmienić serce człowieka i całą ludzkość, sprawiając, że będą owocne relacje pomiędzy mężczyznami i kobietami, bogatymi i ubogimi oraz kulturami i cywilizacjami. Świadczy o tym życie świętych, prawdziwych przyjaciół Boga, którzy są drogą i odbiciem tej pierwotnej miłości. Dołóżcie starań, aby poznać ich lepiej, powierzcie się ich wstawiennictwu, starajcie się żyć jak oni. Ograniczę się do przypomnienia Matki Teresy, która przynaglona, by odpowiedzieć na wołanie Chrystusa: "Pragnę", wołanie, które głęboko ją poruszyło, zaczęła zbierać konających na ulicach Kalkuty w Indiach. Od tamtej chwili jedynym pragnieniem jej życia było gaszenie pragnienia miłości Jezusa nie słowami, ale konkretnymi czynami, rozpoznając oszpecone oblicze, spragnione miłości, w twarzach najbardziej ubogich wśród ubogich. Błogosławiona Teresa wcieliła w życie naukę Pana: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 40). I przesłanie tego skromnego świadka Bożej miłości ogarnęło cały świat.

Sekret miłości

Każdemu z nas, drodzy przyjaciele, jest dane osiągnąć ten sam stopień miłości, ale tylko wtedy, gdy uciekniemy się do nieodzownej pomocy łaski Bożej. W istocie wyłącznie pomoc Pana pozwala uniknąć rezygnacji w obliczu tego wielkiego zadania, jakie mamy do spełnienia i natchnąć odwagą do realizacji tego, co po ludzku jest nie do pomyślenia. Kontakt z Panem w modlitwie zachowuje nas w pokorze, przypominając, że jesteśmy "słudzy nieużyteczni" (Łk 17, 10). Wielką szkołą miłości jest zwłaszcza Eucharystia. Kiedy się regularnie i pobożnie uczestniczy w Mszy świętej, kiedy w obecności Jezusa eucharystycznego spędza się długie chwile na adoracji, wówczas łatwiej jest zrozumieć Długość, Szerokość, Wysokość i Głębokość Jego miłości przewyższającej wszelką wiedzę (por. Ef 3, 17-18). Dzieląc Chleb eucharystyczny z braćmi wspólnoty kościelnej jesteśmy przynagleni, aby "w pośpiechu", jak Maryja Dziewica u Elżbiety, przekładać miłość Chrystusa na wielkoduszną służbę wobec braci.

W stronę spotkania w Sydney

Oświecające jest w tym kontekście napomnienie apostoła Jana: "Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! Po tym poznajemy, że jesteśmy z prawdy" (1 J 3, 18-19). Drodzy młodzi, zachęcam was, byście w tym duchu razem z waszymi biskupami w waszych diecezjach przeżyli najbliższy Światowy Dzień Młodzieży. Stanowi on ważny etap drogi w stronę spotkania w Sydney, którego tematem będą słowa: "Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i staniecie się moimi świadkami" (Dz 1, 8). Niechaj Maryja, Matka Chrystusa i Kościoła, pomoże wam sprawić, ażeby wszędzie rozbrzmiewał ten krzyk, który przemienił świat: "Bóg jest miłością!". Towarzyszę wam modlitwą i z serca błogosławię.

Watykan, 7 stycznia 2007
Benedykt XVI

tłum. ks. gs, oprac. ml (KAI Rzym) / Watykan

XXII Światowy Dzień Młodzieży obchodzony będzie na szczeblu diecezjalnym w Niedzielę Palmową 1 kwietnia.

Tekst wyedytowany: 2007-02-07 13:20:31

Inne serwisy michalickie:

[ Siostry Michalitki ] * [ Wydawnictwo Michalineum ] [ Niższe Seminarium ]