 Modlitwa w naszym życiuModlitwa w moim życiu odgrywa bardzo ważną rolę, zwłaszcza od kiedy uświadomiłem sobie, że nie jest ona tylko rozmową z Bogiem, ale osobistym spotkaniem z Najwyższym w postawie czci i miłości. Wielu ludzi nie docenia modlitwy, lub zniża ją do poziomu, tzw. „uiszczenia zapłaty za popełnione grzechu”. Modlitwa pozwala mi normalnie funkcjonować w ciągu dnia, daje mi siłę duchową do trwania przy Chrystusie. Wychodzę z założenia, że dzień bez modlitwy jest dniem straconym. Modlitwę trzeba pokochać i wiązać z nią swoje życie. Powinniśmy nią nie tylko prosić i przepraszać Pana Boga, ale także dziękować za wszelkie łaski i uwielbiać Go za to, że jest. Bez modlitwy byłbym zupełnie innym człowiekiem, gdyż przez spotkanie z Bogiem następuje uświęcenie człowieka.
Są różne modlitwy i każda z nich różni się od drugiej. To dobrze! Pamiętajmy jednak, że najdoskonalszą formą modlitwy i według mnie najpiękniejszą jest Msza Święta. To właśnie wtedy tak naprawdę mogę cały zwrócić się do Jezusa- Jezusa, który jest Mistrzem modlitwy. Jego postawa jest dla mnie niedoścignionym wzorem. Chrystus potrafił spędzać na modlitwie całą noc. Był wtedy skupiony, napełniony pokorą, całkowicie posłuszny Świętej Woli Ojca. Jezus zapytany o to, jak mamy się modlić, odpowiedział: Ojcze Nasz, któryś jest w niebie... (Mt 6; 9-13). Bardzo smutne jest to, że ta właśnie modlitwa jest poddana rutynie. Nie zwraca się uwagi na znaczenie poszczególnych części, zapominamy także o kluczowym słowie „Amen” na końcu (oczywiście nie mówię tu o wyjątkach w których słowa tego się nie używa w tej modlitwie), które już w Starym Testamencie miało wielorakie znaczenie i kończyło wiele tekstów. Dlatego też stając przed Bogiem módlmy się dokładnie, szczerze i pokornie, gdyż modlimy się do Wszechmogącego Boga.
Modlitwa mówi o tym jacy jesteśmy, jakie mamy problemy, czego potrzebujemy i o czym myślimy. Mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że wiara łączy się ściśle z modlitwą. Nie można wierzyć i nie modlić się. Pamiętajmy także o wytrwałości w modlitwie (Rz 12;12). Doskonałym przykładem będzie św. Monika, która modliła się 18 lat o nawrócenie dla swojego syna i jej modlitwa została wysłuchana. W modlitwie powinniśmy się także uniżyć, nie być obłudni i zapomnieć o faryzeizmie. Pięknie tę kwestie przedstawia św. Łukasz Apostoł w swojej Ewangelii (Łk 18; 9-14) opisując faryzeusza i celnika.
Bez modlitwy czulibyśmy się opuszczeni i bardzo samotni, gdyż tylko obecność Boga w naszym życiu prowadzi nas do pełni szczęścia. Módlmy się zatem w każdej możliwej chwili. Nie tylko w kościele i kaplicy, ale także na spacerze, zakupach czy pracy. Nie ustawajmy w modlitwie zgodnie z poleceniem Jezusa. Wielkim wzorem człowieka modlącego się był Jan Paweł II. Podczas modlitwy wydawał się być skałą nie do przebicia. Widać było, że jest do granic wyciszony, skupiony, że właśnie spotyka się z Bogiem. Bierzmy z niego przykład!
Kończąc mój krótki artykuł na temat modlitwy w naszym życiu, chciałbym przypomnieć, że bardzo ważnym elementem życia zakonnego są nie tylko modlitwy wspólne, ale także modlitwa indywidualna. Trwajmy więc nieustannie w modlitwie, bo bez modlitwy nie ma prawdziwej wiary.
Nie może w tym artykule zabraknąć jakiejś modlitwy:
Wszechmogący i miłosierny Boże,
Ty wybrałeś błogosławionego Bronisława, kapłana,
Na opiekuna ubogich dzieci i młodzieży, spraw,
Prosimy abyśmy zachęceni przykładem jego pracowitego i powściągliwego
Życia mogli wiernie pełnić Twoją Świętą Wolę.
Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.
Br. Mateusz Szerszeń
Tekst wyedytowany: 2007-02-07 13:03:52 Inne serwisy michalickie:
[ Siostry Michalitki ] * [ Wydawnictwo Michalineum ] [ Niższe Seminarium ] |