 Nieświęta świętośćU początku tego roku Kościół w Polsce dotknął bolesnych wydarzeń. Wszyscy, którzy czujemy się Kościołem przeżyliśmy dramat wspólnoty, dramat człowieka. Pośród tego skomplikowanego dramatu stanęliśmy wobec trudnej i wymagającej prawdy o człowieku i o Kościele. Stanęliśmy wobec pragnienia jednoznaczności i czystości a jednocześnie wobec realnego brudu i tajemnicy nieprawości. Wielu z nas te wydarzenia odebrało jako walkę z Kościołem. Faktem jest, że wielu ludzi złej woli tak właśnie wykorzystało te wydarzenia. Bez względu jednak na to, co uczynili wrogowie Kościoła wydaje mi się, że przeżywaliśmy i toczymy ciągle walkę o Kościół.
Kardynał Ratzinger pisząc kiedyś o Kościele użył 2 znamiennych słów - nieświęta świętość. Określenie to w sposób bardzo zwięzły oddaje istotę świętości Kościoła, która jest darem Boga, a która jest przeżywana w grzesznych ludziach. Pisze we "Wprowadzeniu w chrześcijaństwo": "Wszak Kościół żyje tylko w nas, żyje przez walkę nieświętych o świętość; oczywiście, ta walka jest darem Bożym, bez którego nie mogłaby ona istnieć". W Godzinkach o św. Michale Archaniele śpiewamy: "Walka, która na niebie kiedyś się odbyła,/Dotąd się jeszcze w świecie Bożym nie skończyła". Stajemy więc wszyscy wobec odwiecznej walki, która dokonuje się także dziś. Wróg jednak nie stoi naprzeciw mnie, on jest we mnie. Kościół jest święty, bo jest Boży, jest nieświęty, bo ja taki jestem.
Zbliża się czas Wielkiego Postu. Wejdziemy w ten czas przygotowania paschalnego przez bramę, którą jest dla nas Popielec. Tegoroczna Środa Popielcowa będzie dla nas szczególna, gdyż zgodnie z pragnieniem Biskupów naszej Ojczyzny ma to być dzień modlitwy i pokuty całego duchowieństwa polskiego. Jak co roku posypywać będziemy głowy popiołem. Zadam banalne pytanie, czym jest popiół? Odpowiedź też jest banalna, to pozostałość po ogniu. Jest popiół nie ma ognia. Przypomniało mi się wołanie Chrystusa: "Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął." /Łk 12,49/ Jezus pragnie ognia nie popiołu. Niestety jak często w naszych sercach miast ognia jest popiół!
Niech ten liturgiczny okres Wielkiego Postu będzie czasem wzmożonego wysiłku wiary, wysiłku miłości. Będzie czasem walki o nasze serca by płonął w nich Ogień Ducha, Płomień Ewangelii.
Piszący te słowa jest jednym z nieświętych, którym droga jest troska o Kościół, kapłaństwo, wspólnotę. O tym pragnę pisać w tym kąciku. Błogosławionego Wielkiego Postu życzę Wam i sobie.
Ks. Wiesław "Balon" Balewski CSMA Tekst wyedytowany: 2007-02-20 14:36:36 Inne serwisy michalickie:
[ Siostry Michalitki ] * [ Wydawnictwo Michalineum ] [ Niższe Seminarium ] |