 Zimowisko z ks. Markiewiczem
W dniach 17 – 23 stycznia tego roku grupa 40 dzieci z Oratorium im. bł. ks. Bronisława Markiewicza w Toruniu pod kierownictwem ks. Krzysztofa Winiarskiego oraz wychowawców spędziła cudowny tydzień na zimowisku w Pawlikowicach k/Wieliczki. Wychowawcy mieli jeden cel – nauczyć dzieci, jak z Bogiem i z uśmiechem na ustach spędzać wolny czas, jak mieć dobry humor i być szczęśliwym, a jednocześnie nauczyć się czegoś i być dobrym dla innych – bez pomocy środków zmieniających świadomość.
Najpierw spotkania z Bogiem i miejscami Jego kultu. Najważniejsza była dla nas wyprawa do Miejsca Piastowego. To tam, gdzie patron naszej placówki bł. ks. Bronisław Markiewicz założył pierwszy ośrodek wychowawczy i gdzie jest kolebka Zgromadzenia Księży Michalitów. Ks. Krzysztof w tym sanktuarium odprawił Mszę św. Byliśmy oczywiście przy grobie naszego Patrona, oddaliśmy cześć jego relikwiom i zwiedziliśmy muzeum, w którym zgromadzono pamiątki po bł. kapłanie, np. jego szaty liturgiczne. Ponieważ nasza baza noclegowa była w Pawlikowicach – a to drugi po Miejscu Piastowym dom zakonny i Dom Dziecka założony kolejno przez ks. Bronisława – nasz wypoczynek można nazwać spotkaniem z ks. Markiewiczem. Na zakończenie kolonii ks. Krzysztof odprawił Eucharystię w kaplicy tego domu.
W Eucharystii św. uczestniczyliśmy też w Łagiewnikach –w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Najpierw byliśmy przy sarkofagu s. Faustyny, ucałowaliśmy relikwiarz z relikwiami Siostry. Kościołem opiekują się siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Potem ruszyliśmy na zwiedzanie.
Obejrzeliśmy świątynię i wspaniały ołtarz z kulą ziemską w tle, a z wieży podziwialiśmy panoramę dawnej stolicy Polski. Każde z dzieci ks. Krzysztof obdarował specjalną Koronką do Miłosierdzia Bożego, której obiecały nauczyć się i ją odmawiać.
Byliśmy też w kościele Mariackim, wysłuchaliśmy hejnału i obejrzeliśmy ołtarz Wita Stwosza, niektóre z dzieci zajrzały też do prastarego kościółka św. Wojciecha. Pod pomnikiem Adama Mickiewicza zrobiliśmy sobie zdjęcie, które zawisło na ścianie w naszym Oratorium w Toruniu.
Nie tylko miejsca kultu były celem naszych wypraw na południe Polski. W Krakowie byliśmy na basenie, na lodowisku, słowem – nie było czasu na nudę.
Duże wrażenie wywarła na naszych podopiecznych wizyta w kopani soli w Bochni. Zjechaliśmy widną ponad 200 m pod ziemię, a tam czekała na nas podziemna kolejka, którą dojechaliśmy do kaplicy św. Kingi. Tam podziwialiśmy przepiękne rzeźby z soli i solną galerię, na której występują prawdziwe chóry. Pieśni i muzyka w tym miejscu mają swoisty urok.
Tuż za Miejscem Piastowym, w Rymanowie, obejrzeliśmy jak wyrabia się ręcznie prawdziwe cacka ze szkła. Było to w hucie szkła, gdzie ręcznie i przy pomocy ciekawych narzędzi hutniczych i własnego oddechu wydmuchuje się szklane ozdoby, postacie, wazony i wiele innych artystycznych dzieł. Nic nie dzieje się w formie czy automacie, każdy wyrób jest tworem artystycznego natchnienia wykonawcy.
Dzieci znalazły się też w kręgu bajek. W muzeum lalek w Pilźnie oglądały bohaterów polskich legend, a dodatkowo dwie sale dziwnych i fantastycznych lalek japońskich. Natomiast koło Krakowa, w Zatorze, zwiedziły Park św. Mikołaja. Nasi wychowankowie spotkali tu Jasia i Małgosię, Kota w butach, Królewnę Śnieżkę, smoka spod Wawelu i wielu innych bohaterów swoich ulubionych bajek. Modelom popularnych postaci towarzyszyła parada przedstawicieli bajkowego świata. Bajkę dzieci obejrzały też w „Kinie 5D”, w którym na chwiejących się krzesłach i podmuchach wiatru złożyły wizytę w Laponii i na biegunie. A wszystkiemu przyglądały się na wybiegu żywe renifery.
Słowem przygód i wrażeń było bardzo wiele. Nie zabrakło też dyskoteki, białego szaleństwa na śniegu, karaoke, śpiewania kolęd, gier i konkursów. To były udane ferie z modlitwą i uśmiechem na ustach. Gospodarz Domu Dziecka w Pawlikowicach – ks. Bogdan Węgrzyn – zaprosił nas za rok. Przyjedziemy na pewno.
Adam Żurowski, 2010-02-01 14:11:04 |