Komunikat o błędzie

Notice: Undefined variable: output w business_breadcrumb() (linia 26 z /home/michalici/ftp/newDrupal/sites/all/themes/business/template.php).

Historyczny przekrój

Płynęły lata. Dzieło Ks. Bronisława Markiewicza rozrastało się. Przybywało wciąż więcej sierot, mnożyły się też trudności. Słabły siły Ks. Markiewicza, Ojca ubogich i opuszczonych dzieci. Aby zapewnić dobre funkcjonowanie instytucji oraz nadać jej trwałe podstawy, utworzył Ks. Markiewicz najpierw zrzeszenie świeckie pod nazwą "Towarzystwo Powściągliwość i Praca", które z czasem przekształciło się w Zgromadzenie zakonne i jako gałąĄ męska otrzymało urzędową nazwę : " Zgromadzenie św. Michała Archanioła" , a jako gałąź żeńska: "Zgromadzenie sióstr św. Michała Archanioła".

Niestety Założyciel nie doczekał upragnionej chwili zatwierdzenia Zgromadzeń przez Kościół. Sam zapowiedział rychłe swoje odejście. "Przywoławszy starszych członków Towarzystwa braci i siostry do łoża boleści tak się do nich odezwał cichym, przerywanym głosem: Chwile to moje ostatnie... odchodzę a wy zostaniecie i poprowadzicie dalej dzieło, które nie jest moje lecz Boże... Miłujcie się nawzajem i ukochajcie to dzieło święte z całej duszy... Czekają was ciężkie próby i dużo cierpienia, lecz i pomocy Bożej nigdy wam nie zabraknie, dopóki wiernie strzec będziecie ustaw naszych, a także zasad i wskazań, które wam zostawiłem. Potem wzruszony do głębi pobłogosławił swoich synów i córki duchowne, pocieszając jednak wszystkich, że duch jego nie będzie daleko od nich, że Bóg nieskończenie dobry pozwoli mu na pewno czuwać nad nimi z nieba.

Śmierć nastąpiła 29 stycznia 1912 r. przed południem. Pogrzeb odbył się 1 lutego 1912. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył Ks. Biskup Karol Fischer z Przemyśla, kazanie wygłosił Ks. Władysław Sarna. Na pogrzeb, mimo śnieżycy i mrozu przybyło kilkudziesięciu kapłanów i liczna rzesza wiernych.

ZapowiedĄ prób i cierpień nader szybko zaczęła się spełniać. W roku 1914 wybuchła pierwsza wojna światowa. Te wojnę odczuła cała osada Miejsce Piastowe, odczuli michalici " na górce" odczuł zakład wychowawczy dla chłopców. Najwięcej ucierpiały Siostry Michalitki. Rozpoczętą w 1911r. budowę domu zakonnego i wychowawczego dla dziewcząt musiały przerwać .Wskutek działań wojennych straciły, z ogromnym trudem zgromadzony, materiał budowlany.

Po wojnie wznowiono działalność z nową energią. Trzeba było podjąć dzieło Ojca Założyciela i je kontynuować. W trudnej sytuacji znalazły się zakłady dla opuszczonej młodzieży. Brak kadry wychowawców i instruktorów, kłopoty finansowe, zdekompletowane rządzenia warsztatów szkolnych ,zmuszały chwilowo do ograniczeń. Nie można było od razu działać z dawnym rozmachem, ale dzieło trwało. Umocnione świadomością chlubnej tradycji, zdobywało uznanie. W 1921 r. Kościół zatwierdził męskie Zgromadzenie św. Michała Archanioła, zaś Zgromadzenie Sióstr św. Michała Archanioła otrzymało zatwierdzenie w 1928 r.

Z upływem czasu Miejsce Piastowe zaczęło nabierać znaczenia. Zainteresowanie społeczne wzbudzały posługi apostolskie, wynikające z potrzeb czasu. Zwłaszcza Zakład Wychowawczy i warsztaty szkoleniowe: stolarnia, ślusarnia, galanteria skórkowa, drukarnia, stały się przedmiotem podziwu. Można to było stwierdzić między innymi na krajowych wystawach w Poznaniu i Lwowie. Dzieło cieszyło się życzliwością okolicznych mieszkańców.

W tym okresie znacznie powiększono zespół zabudowań, unowocześniono urządzenia produkcyjne, zmodernizowano drogi. Wielkim wydarzeniem dla lokalnej wspólnoty było zrealizowanie wytęsknionej zapowiedzi Ojca Założyciela. W 1935 r. został wzniesiony " na Górce" kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski. Te wszystkie fakty znajdowały społeczne zrozumienie i szacunek. Przyjeżdżali liczni goście, wśród nich dostojnicy kościelni i dygnitarze państwowi, także z zagranicy. Na szczególna uwagę zasługują dwukrotne odwiedziny Prymasa Polski, Ks. Kardynała Augusta Hlonda i Prezydenta Polski profesora Ignacego Mościckiego. Miejsce Piastowym interesowali się znani wychowawcy, społecznicy, literaci, różni dobrodzieje, sympatycy, jak również młodzież szkolna z różnych stron

Tu u kolebki dzieła Sługi Bożego Ks. Bronisława Markiewicza wychowało się wielu znakomitych ludzi, którzy obok specjalizacji zawodowej wynieśli stad formację chrześcijańską, ukochanie prawd wiary i obyczaju katolickiego. Te wartości zabrali z sobą w życie, by dzielić się nimi z swoim nowym środowiskiem.

Do obu zgromadzeń michalickich, zarówno męskiego jak i żeńskiego, mimo spartańskich warunków życia, zgłaszało się dość dużo adeptów życia zakonnego. Wezwani łaską powołania i charyzmatem michalickim, postanowili oni dążyć do świętości oraz swoje siły i zdolności poświęcić tym, do których pośle ich Bóg, przez przełożonych, z posługą czynnej miłości bliźniego.

Dobrze zapowiadające się perspektywy przerwała Druga Wojna Światowa. Nawałnica hitlerowska zwaliła się na ziemie polskie. Rozwiązano zakłady dla chłopców. Zakonników zgromadzono w podziemiach kościoła, zakazano wszelkiej działalności wychowawczej. W nowym gmachu, wybudowanym kilka lat przed wybuchem wojny, rozlokował się sztab wojskowy okupanta. Podczas walk frontowych poważnemu uszkodzeniu uległ tzw. "biały dom", wzniesiony jeszcze przez Ojca Założyciela w 1898 r. Ale ocalał kościół z cudowna figurą Matki Bożej Królowej Polski, ocaleli ludzie.

Przyszło wyzwolenie. Wiązano z nim wielkie nadzieje. Nikt wtedy nie przypuszczał, że dojdzie do tylu cierpień i bezprawia. Swoiste piętno wycisnął okres stalinowski. W 1951 r. zlikwidowano warsztaty, drukarnie i wydawnictwa, zamknięto Niższe Seminarium Duchowne a zakonnikom uniemożliwiono kształcenie w szkołach państwowych. Zabierano bezprawnie lokale będące własnością Zgromadzenia. Na gospodarstwo rolne został nałożony haracz w postaci obowiązkowych dostaw płodów rolnych. Odebrano możność spokojnego gospodarowania na własnym podwórku. Najsmutniejszym było to, że często sami Polacy powiększali rozmiar niesprawiedliwości i gwałtu.

Rok 1956 przyniósł odmianę na lepsze, trochę swobody, poszanowania godności człowieka. Przywrócono szereg uprawnień w działalności zakonów. W tym czasie została wznowiona działalność Niższego Seminarium Duchownego. Przystąpiono także do poważnych remontów w domu zakonnym oraz stopniowego wystroju świątyni, mając na uwadze w perspektywie jubileuszowe uroczystości 50- lecia zatwierdzenia Zgromadzenia przez Kościół. Powróciła od dawna nurtująca myśl, by przeszczepić charyzmat michalicki do innych krajów i utworzyć tam samodzielne placówki. Zaczyna działać dom w Kanadzie. Są usiłowania podjęcia pracy w krajach misyjnych. Równocześnie widać głęboką troskę o zachowanie ducha i praktyczne realizowanie idei Ojca Założyciela. Choć warunki nie pozwalają na prowadzenie zakładów wychowawczych, działalność wychowawcza podejmuje się w ramach pracy duszpasterskiej.

Trwa rozpoczęty w 1958 r. proces beatyfikacyjny Ojca Założyciela Ks. Bronisława Markiewicza na szczeblu diecezjalnym. Szerzy się kult Ks. Markiewicza. Jego grób na cmentarzu w Miejscu Piastowym jest licznie nawiedzany przez mieszkańców Miejsca Piastowego i przyjezdnych. Ludzie dziękują za wyjednane łaski i proszą o wstawiennictwo u Boga.

Dnia 10 września 1972 r. odbyły się w Miejscu Piastowym uroczystości jubileuszowe związane z 50-leciem zatwierdzenia Zgromadzenia. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył J. Em. Karol Kardynał Wojtyła, Matropolita Krakowski, obecnie Papież Jan Paweł II. Kazanie wygłosił J.E. Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski. Między innymi opowiedział: "Dzisiaj wiemy jak bardzo trzeba być powściągliwym i jak bardzo trzeba być pracowitym. Powściągliwym, by nie czynić nikomu nic złego, a pracowitym, by zdobywać to, co jest potrzebne do utrzymania rodziny, by życie ratować przez uczciwą pracę, oszczędność, aniżeli je niszczyć dla zachcianek, dla wygodnictwa, któremu się oddaje wiele rodzin, które nie chcą obniżyć swego egoistycznego sposobu życia i wolą się rozstać z nowym życiem, aniżeli rozstać się z wygodnictwem osobistym. I to byłby nasz program narodowy i niesłychanie gniotący nasze sumienie narodowe."

Po 1989 roku Zgromadzenie odzyskało wiele dóbr zrabowanych przez komunistyczne władze. Na ich bazie utworzyło domy dziecka, oratoria, szkoły prężne wydawnictwo. 

I tak dzieło zrodzone w wielkim trudzie i znoju, wypróbowane w walce, trudnościach, cierpieniu i upokorzeniach trwa nadal i rozwija się.