Komunikat o błędzie

Notice: Undefined variable: output w business_breadcrumb() (linia 26 z /home/michalici/ftp/newDrupal/sites/all/themes/business/template.php).

Michalicka Pielgrzymka do Fatimy - DZIEŃ TRZECI

5 czerwca – DZIEŃ TRZECI

Drugi dzień Zielonych Świąt, to także nasz drugi dzień w Fatimie. Dziś święto Matki Kościoła, a zatem jesteśmy jak najbardziej na miejscu. Nie ma jak u Mamy. O 6.30, w kaplicy objawień, prawdziwym sercu sanktuarium, celebrujemy Mszę  św. razem z innymi polskimi kapłanami. Są między nimi neoprezbiterzy diecezji katowickiej, którzy wyświęceni 13 maja, obrali sobie Panią Fatimską za swoją szczególną patronkę. Nasz wikariusz generalny razem z ks. ekonomem są w bezpośredniej koncelebrze. Jest okazja, by zapowiedzieć intencję i motyw naszego pielgrzymowania wszystkim uczestnikom liturgicznego zgromadzenia.

O godz. 7.30 wracamy na hotelowe śniadanie. Po nim raz jeszcze idziemy na teren sanktuarium. To tylko kilka kroków od naszej fatimskiej bazy. Pani Gosia przy dębach korkowych i skalnych wprowadza nas w klimat i historię objawień, których 100-lecie obchodzimy. Wielki biały różaniec zawieszony nad nową bazyliką na pamiątkę stulecia przypomina nam, że to czas szczególny. Ogromny kościół z 10 tys. miejsc siedzących nie ma być może sakralnego klimatu, ale widać na potrzeby wielkich celebracji był konieczny. Dobrze, że zdobienie powierzono ojcu Rupnikowi, bo jego mozaiki pozwalają choć trochę wznieść myśli „ku górze”.

Przez skąpany w słońcu plac fatimski kierujemy się pod pomnik św. Jana Pawła II, którego związki z Fatimą są oczywiste. Robimy wspólne zdjęcie, oglądamy położony nieopodal fragment muru berlińskiego, świadek wypełnienia się obietnic związanych z poświęceniem Rosji Niepokalanemu Sercu.

W bazylice Matki Bożej Różańcowej, poświęconej 7 października 1953 roku, podziwiamy boczne ołtarze poświęcone różańcowym tajemnicom. Modlimy się przy grobach wizjonerów: Łucji, Franciszka i Hiacynty. Potężne wizerunki dwojga ostatnich dzieci zdobią fronton bazyliki. Od ich kanonizacji minęło przecież zaledwie dwadzieścia dni. Wtedy też – 13 maja z papieżem Franciszkiem pielgrzymowało tu około miliona osób.

O 10.30 wyruszamy do Aljustrel, by odwiedzić rodzinne domy pastuszków, które od czasów objawień nie doznały większych przekształceń. Tu spotykamy siostrzenicę Hiacynty – Jacintę i siostrzenicę Łucji – Marię dos Anjos. Te wiekowe już kobiety, opiekują się domkami swych świętych ciotek. W głębi gospodarstwa rodziców Łucji znajduje się studnia, przy której latem 1916 roku dzieciom objawił się Anioł, przygotowując ich na objawienia Maryi. Anielskich objawień było łącznie trzy. Wszystkie w roku poprzedzającym ukazanie się „Pięknej Pani”.

Na ścieżce pastuszków usytuowane są stacje Drogi Krzyżowej. Nasza Via Crucis koncentruje się wokół rozważań dotykających cierpienia Matki Bolesnej. Teksty wybrane przez ks. Grzegorza Krężla, czytają kolejno wybrani pielgrzymi.

Po modlitwie przy miejscu drugiego objawienia Anioła, kierujemy się w kierunku miast  Batalha i Alcobaça. W obu będziemy zwiedzać piękne klasztorne zabudowania.

Historia Batalhi sięga roku 1383 historia, kiedy to umiera ostatni król pierwszej dynastii portugalskiej -  Ferdynand. W tym miejscu znajduje się najwyższy w Portugalii, 33 metrowy kościół, poświęcony Matce Bożej Zwycięskiej. Budowla w stylu gotyckim (XIV-XV w.), to dziedzictwo Ojców Dominikanów. Przepiękne są XVI wieczne witraże w głównej ścianie ołtarzowej. Pozostałe, w innych częściach świątyni to już wiek XIX. W bocznej nawie kaplica fundatora z 1429 r. To panteon, gdzie spoczywa on sam – król Jan I i jego żona Filipa z Lancesteru. Tu na zmartwychwstanie czekają również ich czterej synowie i ich potomkowie. 

W krużgankach szczególnie interesujący jest kapitularz, w którym znajduje się najstarszy w Portugalii Grób Nieznanego Żołnierza. Przejmujący jest wiszący nad nim krucyfiks, z figurą Chrystusa, który pozbawiony jest dłoni i  części nóg. Tak znaleziono go w okopach Flandrii, w czasie I wojny światowej.  

Ostatnim punktem intensywnego dziś zwiedzania jest miasteczko Alcobaça, którego nazwa wywodzi się od dwóch rzek: Alcôa i Baça. Odwiedzamy cysterskie opactwo Matki Bożej (XIII w.). Wszystko tu zachwyca. Kilkunastometrowa rozeta nad wejściem głównym, wykonana jest z jednego kawałka kamienia.  Ten najdłuższy kościół w Portugalii (106 m) jest piękny w swej prostocie. Zbudowany na planie krzyża, w bocznych przeciwległych nawach mieści grobowce Króla Pedro i królowej Ines. Tuż po zmartwychwstaniu będą mogli sobie spojrzeć w oczy. Aż trudno uwierzyć, że w tym klasztorze żyło w jednym czasie ok. 600 mnichów. Jedno dormitorium, jeden refektarz, jedna kuchnia z osiemnastometrowymi kominami, które służyły także jako calmatorium do ogrzania przed snem w chłodną noc.

Wracamy do Matki. Do Fatimy oddalonej o ok. 45 minut drogi jedziemy odmawiając Nieszpory i śpiewając Litanię do Serca Jezusowego. Na wieczornym różańcu jest dziś o wiele więcej pielgrzymów, a wśród nich wielu więcej kapłanów. Są też znajome twarze. Księża z diecezji przemyskiej, którzy świętują 40 rocznicę święceń, od razu kojarzą nas z Miejscem Piastowym. W małej kapliczce objawień gromadzi się szczególna modlitewna wspólnota. Jeden różaniec i wiele języków. Wiele narodów i jedna wiara. Różne tradycje i jeden Kościół ze swoją Matką, którą dziś uczciliśmy szczególnie, także przez to, że czterech naszych współbraci poniosło jej figurę w czasie procesji po fatimskim placu.

Rafał Kamiński CSMA