Komunikat o błędzie

Notice: Undefined variable: output w business_breadcrumb() (linia 26 z /home/michalici/ftp/newDrupal/sites/all/themes/business/template.php).

O końcu świata i zarazem o końcu Michalitów. Medytacja 5

Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić (Mt 24,8-9)

  1. Pierwsza sprawa jaką należy tu poruszyć, to ta, że „wszystkie narody” znienawidzą chrześcijan – wyznawców Chrystusa. Znienawidzić – oznacza tu, że wyznawcy Jezusa będą zaniedbywani, pomijani, mało kochani, traktowani z odrazą i uczuciem nienawiści (ks. Wons). Natomiast słowa „wydawani” i zabijani” są użyte drugi raz w odniesieniu do Jezusa w opisie Jego Męki. Czyli to samo, co spotyka Jezusa, może spotkać Jego wyznawców.

  2. Jaki tego sens? W walce z kłamstwem tego świata, różnymi pomysłami dla dobra człowieka, w walce z przemocą, jak mawiała Benedykt XVI, nie ma w gruncie rzeczy żadnej innej broni poza świadectwem cierpienia. Dziś neguje się sprawę poświęcenia, wyrzeczenia, także w stosunku do ludzi chorych, do nienarodzonych dzieci. Ale chrześcijanin w obliczu tego wszystkiego nie może zdradzić Ewangelii, nie może odpowiedzieć przemocą na przemoc. Wzór pozostaje w męce Jezusa.

  3. Kolejna sprawa odnosi się do w. 10. Mowa o tym, że wielu chrześcijan da się zwieść innym, zgorszą się, upadną, potkną się. Jest to doświadczenie cierpienia wewnątrz wspólnoty. Słyszymy to dziś o wielu odejściach z Kościoła wybitnych osób, które potem jako dyżurni niektórych stacji telewizyjnych głoszą swoje nauki, jaki to Kościół być powinien. To wszystko przewidział Jezusa. Ale trzeba się bronić przed tym, co dzisiaj może się i nam przydarzyć. Jak mawiają młodzi ludzie: wierzyć w Ewangelię to „obciach”. Ile razy zapierałem się Ewangelii w pracy, szkole itp. gdy np. ktoś ją atakował, a ja nic nie zrobiłem? Ile razy stawałem się fałszywym prorokiem?

  4. Warto w tej medytacji popatrzeć na siebie, swoje otoczenie, moje podejście do wiary, Kościoła. Czy moją postawą, stylem życia, poglądami nie zapieram się Jezusa i nie staje się tym wewnętrznym wrogiem Jezusa?