Komunikat o błędzie

Notice: Undefined variable: output w business_breadcrumb() (linia 26 z /home/michalici/ftp/newDrupal/sites/all/themes/business/template.php).

Pierwsze lata kapłańskie

Po studiach uniwersyteckich, w październiku 1875 roku, ks. Markiewicz obejmuje ekspozyturę Gać, wydzieloną z parafii Kańczuga. Za jego staraniem ordynariusz przemyski w miejscowości Ostrów-Gać koło Przeworska dokonuje kanonicznej erekcji nowej parafii i w 1876 roku mianuje go jej pierwszym proboszczem.

Nowy proboszcz stara się przede wszystkim poznać warunki życia swych parafian. Odwiedza dom po domu, rozmawia z ludźmi. Nie ogranicza się do działalności duszpasterskiej, lecz widząc jak niska jest kultura rolna, uczy miejscowych rolników nowych metod uprawy gruntu. Omawia z gospodarzami najnowsze zdobycze nauki w dziedzinie rolnictwa, zaleca zmianę płodów rolnych, doradza zakładanie sadów owocowych. Wciąga młodych w działalność kulturalną, w akcję samopomocy gospodarczej obejmującą pomoc końmi, maszynami, robocizną. Organizuje tzw. "zsypek", rezerwowy magazyn zbożowy na czas ewentualnych klęsk żywiołowych jak powódź, gradobicie czy pożar. Inicjuje założenie kasy pożyczkowej dla swoich parafian. Ta "spółka oszczędności i pożyczek", utworzona w 1875 roku,bardziej odpowiadająca interesom chłopów i skuteczniej przyczyniająca się do dźwigania ich z nędzy niż tworzone w tym samym czasie banki i powiatowe kasy zaliczkowe, istniała aż do drugiej wojny światowej.

Po blisko dwuletniej pracy w małej parafii Gać, w sierpniu 1877 roku, zostaje proboszczem dużej ośmiotysięcznej parafii Błażowa.

Podobnie jak w każdej nowo obejmowanej placówce duszpasterskiej i tutaj oddziaływanie wychowawcze na lud rozpoczyna od podniesienia poziomu jego życia materialnego i kulturalnego.

Uboga ludność wiejska, nie mogąc wyżyć ze skrawka ziemi, próbuje ratować się dodatkową pracą w przemyśle tkackim w charakterze chałupników. Ale i w tej dziedzinie dochody jej są niewielkie ze względu na niski poziom techniki i nieuczciwych pośredników. Dlatego ks. Markiewicz zakładanajpierw spółkę tkaczów, a następnie przy poparciu marszałka Sejmu Mikołaja Zyblikiewicza otwiera w Błażowej szkołę tkacką. Pierwszymi jej wykładowcami są wysokiej klasy nauczyciele z Czech i Niemiec. Przy ich pomocy wysyła od razu kilku najzdolniejszych uczniów na praktykę do Policzki w Czechach, do Berna na Morawy i do Gery w Niemczech. Wśród nich znalazł się Marcin BrzękzBłażowej, który pozostawił wiele materiałów rzucających ciekawe światło na osobowość niezapomnianego proboszcza, ks. Bronisława Markiewicza.

Wszystkie te zabiegi poprawiły sytuację materialną ludności. Nieuczciwi pośrednicy zostali wyeliminowani, a produkcja surowca potrzebnego tkaczom: lnu, konopi, wełny, wzrosła i stała się bardziej opłacalna.

Ale klęski żywiołowe: powodzie, susze, gradobicia, a także epidemie, nadal dziesiątkowały ludność. Ks. Markiewicz w takich przypadkach organizował pomoc społeczną, zdawał sobie jednak sprawę, że jest to leczenie skutków, a nie przyczyn, główną bowiem przyczyną epidemii okazał się głód i brak higieny. Dlatego też prowadzi akcję zapobiegawczą, opracowuje niezbędny zestaw środków dezynfekcyjnych i prewencyjnych przeciw cholerze i innym chorobom zakaźnym. Rozwija akcję informacyjną i uświadamiającą na temat konieczności profilaktyki. W Błażowej zakłada szpitalik epidemiologiczny.

Obok grasujących chorób, prawdziwą klęską było w Galicji prawo propinacji, czyli wytwarzania przez dwory alkoholu, sprzedawanego potem w karczmach, co przyczyniało się do wzrostu alkoholizmu wśród największej biedoty.

Markiewicz stara się różnymi metodami przeciwdziałać pijaństwu. W parafii Gać na przykład zarządza złożenie kaucji pieniężnej przez każdego gospodarza, urządzającego u siebie przyjęcie połączone z podaniem alkoholu. Jeśli z powodu upicia dochodzi do bójki, gospodarz traci kaucję na rzecz biednych.

Innym szczególnie skutecznym sposobem walki z pijaństwem jest działalność kulturalna. Markiewicz wie, że karczma cieszy się popularnością także i z tego powodu, iż jest jedynym miejscem zabaw i rozrywki. Dlatego zakupuje szachy i warcaby, uczy młodzież kulturalnego spędzania czasu, tworzy coś w rodzaju świetlicy, do której wkrótce przenosi się młodzież, a karczmarz z braku gości zmuszony zostaje do likwidacji interesu.

Zakłada również w Błażowej Bractwo Wstrzemięźliwości, do którego w ciągu jednego dnia po naukach rekolekcyjnych zapisuje się ponad sześćset osób. Osobliwy ten dokument przechowywany jest po dzień dzisiejszy w aktach miejscowej parafii.

Na temat szkodliwego wpływu alkoholu na zdrowie fizyczne i moralne będzie w przyszłości publikował liczne artykuły w czasopiśmie "Powściągliwość i Praca"; wiele miejsca poświęci mu również w książce Trzy słowa do starszych w narodzie polskim.

Doświadczenia zdobyte w bezpośrednim obcowaniu z ludem wiejskim, z rzemieślnikami, obserwacja próbiemów życiowych tego ludu, zostaną potem wykorzystane przez Markiewicza w jego pracy wychowawczej wśród młodzieży opuszczonej.

Do pracy tej zdobywa dalsze doświadczenia. Interesuje się wychowaniem w zakładach ks. Józefa Ziemiańskiego i Benedyktynek w Przemyślu.

Nade wszystko zaś katechizuje, w swej parafii wprowadzi rekolekcje stanowe dla wiernych. Każdy stan pobiera nauki przez jeden tydzień. Rekolekcje trwają przez cały luty. Jednocześnie przy okazji kolędy zbiera wraz ze swymi wikariuszami ofiary na budowę nowego kościoła w Błażowej.

W dowód uznania za owocną pracę duszpasterską biskup Hirschler w marcu 1878 roku mianuje go wicedziekanem strzyżowskim i nadaje mu przywilej noszenia rokiety i mantoletu.

Zdolności pedagogiczne ks. Markiewicza dość wcześnie dostrzega ordynariusz przemyski, biskup Łukasz Ostoja-Solecki, i jesienią 1882 roku zleca mu wykłady z teologii pastoralnej w Seminarium duchownym w Przemyślu oraz powierza wychowanie kleryków.

Przez pierwsze dwa lata ks. Markiewicz dojeżdża na wykłady z Błażowej. W listopadzie 1884 roku musi jednak opuścić ostatecznie probostwo, gdyż obok funkcji profesora teologii i prefekta kleryków w seminarium powierzono mu obowiązki radcy-referenta i egzaminatora prosynodalnego w konsystorzu. Jest także spowiednikiem zwyczajnym karmelitanek i benedyktynek w Przemyślu.

Jako wykładowca teologii pastoralnej przygotował ks. Markiewicz do druku wzmiankowaną już pracę: Trzy słowa do starszych w narodzie polskim (Lwów 1887), a jako profesor homiletyki zebrał i przygotował materiały do wydania podręcznika: O wymowie kaznodziejskiej (Kraków 1898).

czytaj dalej: u salezjanów »