Komunikat o błędzie

Notice: Undefined variable: output w business_breadcrumb() (linia 26 z /home/michalici/ftp/newDrupal/sites/all/themes/business/template.php).

"Zakład" o modlitwę

Zostań z nami, Panie, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił... (Łk 24, 29)

Dwaj pielgrzymi z Emaus wydają się być przedstawicielami współczesnej historii. Co więcej - są przedstawicielami człowieka... od zawsze. Człowieka, który szuka i wierzy, że odnalazł, a który potem jest rozczarowany i zniechęcony. Mimo wszystko nie poddaje się i szuka dalej - sam albo w towarzystwie kogoś, kto w tym poszukiwaniu może dać mu odpowiednie wskazówki i otworzyć nowe drogi.

Może właśnie w tym opowiadaniu i w tym spotkaniu odnajdujemy opisaną w szczególny sposób sensacyjną przypowieść dzisiejszego młodego człowieka, na jego stokach światła i ciemności, radości i goryczy, niespokojnego poszukiwania i serdecznego słuchania?

Opowieść św. Łukasza kończy się modlitwą: "Zostań z nami, Panie, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił" (Łk 24,29). Właśnie o tym chciałbym mówić, drogi młodzieńcze, o tej rzeczy tak bardzo prostej i tajemniczej, tak małej i zarazem tak dużej, starodawnej i współczesnej. Jest nią modlitwa, przez niektórych uważana za coś dla grzecznych dzieci albo dla staruszek, a to właśnie ona wyraża pełnię dojrzałości wierzącego człowieka.

Chciałbym rozmawiać z tobą o modlitwie, ponieważ mam jasne przeświadczenie, że bez niej twoja młodzieńczość byłaby mniej młoda, a ty nie byłbyś samym sobą. Jeśli się modlisz, twoje życie kroczy w kierunku nowych możliwości i wyzwań. Ryzykujesz, że zdziałasz wielkie rzeczy.

 

Zostań z nami, Panie... - poszukiwanie sensu

 

Modlitwa spod Emaus mówi o pragnieniu Boga i potrzebie Jego obecności, ale jednocześnie wyraża lęk. Lęk przed samotnością wieczoru i ciemnością bezsensu. Lęk przed dniem, który ginie i jest pochłonięty przez noc. Lęk, że światło, mądrość, miłość i to wszystko, co wypełnia życie, a jest prawdziwe i piękne, może być równocześnie bardzo słabe i krótkotrwałe, znikające w mgnieniu oka. Lęk, że życie jest jak dzień, który się rozpoczyna i kończy, przychodzi i odchodzi. I nie zostaje nic więcej.

Dlatego, aby nie doszło do tego, że noc pochłonie dzień i śmierć stłumi życie: "Zostań z nami, Panie...", ponieważ Ty jesteś Życiem, którego żadna śmierć nie może wymazać. Ono stanie się także moim życiem, życiem na wieki. Ty jesteś Miłością, która sprawia, że moja miłość staje się mocna i trwała.

Uczniowie z Emaus pewnie o tym nie myśleli, a wszystko odnosili do chronologicznie upływającego czasu dnia, ale ich serca już zostały dotknięte w całej głębi przez słowo Mistrza. Życzenie, by z nimi pozostał było realne i mocne. Spostrzegli, że ich wcześniejsza historia życia i przeżyty czas zaczynały odnajdować właściwy sens w tej Osobie.

 

Zostań z nami, Panie... - zwrot pragnień

Modlitwa jest trudna. Nie chcę cię oszukiwać i ukazywać w krzywym zwierciadle przyjemny obraz modlitwy. Modlitwa to także zmęczenie, starcie, walka z Bogiem, ciągłe odkrywanie, że Jego myśli nie odpowiadają naszym, że Jego drogi niekoniecznie zbiegają się z naszymi. Jeśli modlitwa jest intymną relacją z Bogiem, to jest także doświadczeniem najbardziej radykalnym i zrodzonym z cierpienia Jego inności, Jego bycia różnym od naszego sposobu myślenia i kierowania życiem.

Ale właściwie w tym punkcie modlitwa ciągle odnajduje swą cenną i niezastąpioną funkcję: modlić się to znaczy nauczyć się zmieniać własne plany, projekty, myślenie, aby pragnąć i wybierać według Bożego Serca. To jest zwrot pragnień, które na modlitwie obracają się tak, że wchodzą w harmonię z Bogiem, jak słonecznik przyciągany przez światło słońca. Trudne to prawo, drogi młodzieńcze, ale tylko do momentu, w którym zrozumiesz, że Bóg pragnie dla ciebie największego dobra. Pamiętaj, nikt nie obstawia za ciebie tak jak Bóg. Tak więc postaw na modlitwę, a w two-im życiu nie zapadną ciemności. Kto się modli, wchodzi w przestrzeń tajemnicy świetlnej i przyjaznej. Kto się nie modli, uderza w mur zagadki - ciemnej i zawiłej.

Modlitwa jest wyrazem inteligentnej pokory tego, kto przyznaje, że czegoś nie wie. Więcej, zwrócenie się do Boga, to jedyny sposób, aby podejść do trudnych sytuacji życiowych tak, aby nie poddać się pokusie bezsensu, niebezpiecznego przedpokoju rozwiązania tzn. rozpaczy czy depresji. Tak naprawdę człowiek, który się modli, wchodzi w logikę Boga, kontempluje Jego mądrość, podziela powoli Jego myślenie.

 

Zostań z nami, Panie... - miejsce rozeznania

 

Dla Kleofasa i jego towarzysza zaproszenie tajemniczego Wędrowca, by pozostał z nimi, oznacza też cenną ambicję, aby odkryć w historii przez Niego opowiadanej również swoje miejsce.

Modlitwa jest właśnie miejscem rozeznania, miejscem słuchania Boga, który wzywa. To bardzo naturalne: jeśli Bóg jest autorem i podmiotem powołania, wzywany musi wejść w kontakt z Nim, by odkryć własne miejsce i powołanie.

Modlić się to nauczyć się rozpoznawać głos Boga, słuchać milczenia i rozumieć napomnienia. Jeśli nie słuchasz Go, drogi młodzieńcze, kto może wyznaczyć ci przyszłość i wskazać drogę, którą ty i tylko ty możesz przebyć?

Jeśli noc zapada w twoim sercu natychmiast, nie rozumiesz już nic więcej i kończy się to wyborem przypadkowym albo decydujesz o swojej przyszłości, bazując się na kryteriach banalnych i powierzchownych (co mówią i robią inni, co ci najbardziej odpowiada pod względem ekonomicznym albo zwykła wygoda i życiowa łatwizna).

Nie zauważasz, że powoli stajemy się niewolnikami prawa rynku? Że wszystko jest widziane i osądzane według jego interesów? Naprawdę chcesz wejść w tę logikę i zagubić swoją godność? Pozwól mi, że jeszcze raz powtórzę: wyjdź ze stada, nie sprowadzaj na dno twojego mózgu i nie pozwól się ujednolicić i zadusić tłumowi. Miej poczucie twojej niepowtarzalnej tożsamości i godności! Modlitwa pod tym względem jest miejscem oryginalnym i niekonwencjonalnym, nowoczesnym i młodzieżowym, w którym odnajdujesz własne "ja" - jedyne, wyjątkowe, niepowtarzalne, ponieważ takie zostało stworzone przez Boga i jest przez Niego strzeżone. Modlitwa jest miejscem, gdzie możesz odkryć prawdę o sobie, bo tylko On jeden jest Bogiem Ojcem, który może powiedzieć ci prawdę, oczywiście nie bezpośrednio, ale na pewno. Jeśli modlisz się, aby rozpoznać swoje powołanie, wiedz o tym, że taka modlitwa jest "skazana" na wysłuchanie.