W dniu 10 sierpnia 2026 r., gdy w Kościele obchodzimy Święto św. Wawrzyńca diakona i męczennika, na wieczne przebywanie do Domu Ojca odszedł nasz współbrat ks. Artur Doniec CSMA – proboszcz parafii San Lorenzo w Ñemby (Paragwaj). Jego ziemska pielgrzymka zakończyła się w 61 roku życia, 42 roku profesji zakonnej, 35 roku kapłaństwa i 34 roku posługi misyjnej. Ks. Artur zmarł po ciężkiej chorobie, w dniu parafialnego odpustu, otoczony opieką i modlitwą współbraci kapłanów oraz seminarzystów w Wyższym Seminarium Duchownym w Ñemby.
Pochodził z podkrakowskich Wysocic. Urodził się w Krakowie, w dniu 31 marca 1965 r. Sakrament chrztu św. otrzymał 19 kwietnia 1965 r. w rodzinnej parafii pod wezwaniem św. Mikołaja w Wysocicach. Rodzice ks. Artura: Apolonia (lekarz stomatolog) i Tadeusz (radca prawny), głęboko religijni i przykładni małżonkowie, dbali o religijne wychowanie i wszechstronną edukację syna, a równocześnie wyrabiali w nim wrażliwość na osoby niepełnosprawne i chore. Miał dwoje rodzeństwa: siostrę Marię i brata Stanisława, z którymi spędzał dzieciństwo oraz wczesną młodość. W 1971 roku rozpoczął naukę w Szkole Podstawowej w Wysocicach. Jego ulubionym przedmiotem była historia, podczas lekcji której uczył się nie tylko dat wydarzeń, ale przede wszystkim miłości do Ojczyzny. Chętnie uczestniczył w prowadzonych dodatkowo w punkcie katechetycznym lekcjach religii. Był czynnie zaangażowany w młodzieżowe organizacje i grupy działające na terenie miejscowości i parafii. Sakrament bierzmowania przyjął w dniu 29 sierpnia 1979 r., w rodzinnej parafii, poprzez posługę Biskupa Edwarda Materskiego. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej (1979 r.), w latach 1979-1983, kontynuował edukację w Liceum Ogólnokształcącym im. Romualda Traugutta w Wolbromiu w klasie o profilu biologiczno-chemicznym. Szkołę średnią ukończył egzaminem dojrzałości (1983 r.). W czasie uczęszczania do szkoły średniej jeszcze bardziej związał się z życiem parafialnej wspólnoty, poprzez zaangażowanie w liturgię i pełnienie funkcji lektora. W trosce o osobisty rozwój duchowy brał udział w pielgrzymkach na Jasną Górę, a w ramach rozeznawania powołania w rekolekcjach powołaniowych. Zarówno głęboko religijny klimat domu rodzinnego, jak i osobiste poszukiwania dalszej drogi życia, sprawiły, że postanowił odpowiedzieć na głos powołania zakonnego i kapłańskiego. W podaniu o przyjęcie do Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła w charakterze kandydata do kapłaństwa z dnia 23 maja 1983 r., pisał: W przyszłości pragnąłbym jako kapłan oddać się w całkowitą służbę Bogu i bliźnim w myśl założeń księdza B. Markiewicza „powściągliwość i praca”, a w życiorysie dodawał: Po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego pragnąłbym poświęcić się całkowicie Bogu i braciom w Zgromadzeniu Świętego Michała Archanioła.
Po uzyskaniu pozytywnej odpowiedzi na podanie o przyjęcie do Zgromadzenia, w dniach od 25 czerwca do 6 lipca 1983 r., w Pawlikowicach, odbył postulat, a następnie od 6 lipca 1983 r., w pawlikowickim domu, rozpoczął roczny nowicjat. Pierwszą profesję zakonną złożył 15 lipca 1984 r. W roku szkolnym 1984/1985 został skierowany przez przełożonych na praktykę wychowawczą do Liceum Ogólnokształcącego przy Niższym Seminarium Duchownym w Miejscu Piastowym. W latach 1985-1991 odbywał studia filozoficzno-teologiczne w Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy w Krakowie. Profesję czasową ponawiał: 15 lipca 1986 r. i 16 lipca 1988 r. W dniu 13 lipca 1989 r. złożył wieczyste śluby zakonne. Podczas studiów, z własnej inicjatywy, był bardzo mocno zaangażowany w posługę wśród osób chorych oraz upośledzonych umysłowo (Ruch Wiara i Światło). Święcenia diakonatu przyjął w dniu 26 maja 1990 r., zaś święcenia prezbiteratu, 18 maja 1991 r., w Krakowie z rąk Biskupa Kazimierza Górnego. Pierwszy rok kapłaństwa przeżywał jako wychowawca alumnów w Liceum Ogólnokształcącym przy Niższym Seminarium Duchownym w Miejscu Piastowym.
W 1992 r. wyjechał na misje do Paragwaju i Argentyny. Podczas 34 lat pobytu w tamtej części świata pełnił wiele różnorodnych funkcji i posług: wikariusza parafialnego parafii San Lorenzo w Ñemby (Paragwaj), parafii Nuestra Señora de Fátima w Parque San Martin (Argentyna) oraz parafii San José w Morón (Argentyna); kapelana szkoły w Morón (Argentyna), kapelana szkoły w Parque San Martin (Argentyna); ojca duchownego w Wyższym Seminarium Duchownym w Ñemby; rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Ñemby; przełożonego Domu Zakonnego w Ñemby; Wicedelegata Delegatury Paragwajsko-Argentyńskiej; Wikariusza Przełożonego Wiceprowincji Paragwajsko-Argentyńskiej „San Roque González de Santa Cruz”; proboszcza parafii Nuestra Señora de Fátima w Parque San Martin (Argentyna); proboszcza parafii Nuestra de Loreto w El Palomar (Argentyna); proboszcza parafii San Lorenzo w Ñemby (Paragwaj). Brał także aktywny udział w pracach Podkomisji Przygotowawczej XX Kapitułę Generalną Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła (2009-2010) oraz zespołu przygotowującego obchody 50-lecia posługi Michalitów w Paragwaju (2024-2026).
Uroczystości pogrzebowe śp. ks. Artura Dońca odbędą się 12 sierpnia 2026 r. o godz. 9.00 w kościele parafialnym San Lorenzo w Ñemby. Eucharystii przewodniczył będzie Jego Ekscelencja Joaquín Hermes Robledo Romero – Biskup Diecezji San Lorenzo. Ostatnie pożegnanie odbędzie się na cmentarzu parafii Nuestra Señora del Rosario w Natalicio Talavera, gdzie śp. Padre Arturo spocznie w zakonnym grobowcu.
Dobry Jezu a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie...
Słowo Ojca Generała
Jeszcze nie wyschły na naszych oczach łzy i nie została zaleczona rana w sercu spowodowana niespodziewanym odejściem do wieczności śp. ks. Stanisława Szczepana Nowaka, a już dzisiaj, w Prowincji Paragwajsko-Argentyńskiej przychodzi nam pożegnać kolejnego michalitę – śp. ks. Artura Dońca.
Po ludzku – za szybko zapadła diagnoza o poważnej chorobie Padre Arturo, wiadomość o ekspresowo pogarszającym się stanie zdrowia i zagrożeniu utraty życia. Wydawało się – tak po ludzku – że czas może się zatrzymać, a przynajmniej wydłużyć, spowolnić swój bieg... Stało się inaczej – wystarczyło niespełna trzy miesiące, mniej niż sto dni, by owoc w pełni dojrzał i by nadeszła chwila, w której za dokonującym dzieła odkupienia Zbawicielem możemy powtórzyć „wykonało się”...
Chociaż serca nasze bolą i przesiąknięte są smutkiem, z ufnością stajemy wobec Dobrego Boga – Dawcy życia i Pana śmierci. Uwielbiamy Go w każdej sekundzie zakonnego życia, kapłańskiego posługiwania i ludzkiego cierpienia naszego współbrata ks. Artura. Wraz z nadzieją, która przekracza rzeczywistość śmierci, mamy pewność, że życie zmienia się ale się nie kończy i że przejście do Domu Ojca staje się wiecznym trwaniem przy Bogu...
Dziękujemy Ci, Dobry Boże, za to, że dałeś nam Padre Arturo z jego gorliwością, niezwykłą pogodą ducha, życzliwością, serdecznością i otwartością na każdego człowieka. Dziękujemy za jego służbę Tobie i Kościołowi w charyzmacie bł. Ojca Bronisława Markiewicza. Dziękujemy za spełnienie jego marzenia – pragnienia oddania się całkowicie na służbę Stwórcy i braciom w Zgromadzeniu.
Arturze, czas u Boga biegnie inaczej, a boska miara czasu nie ma nic wspólnego z ludzkim kalendarzem i zegarem. Stwórca mierzy czas dojrzałością stworzenia do jego gotowości wejścia w bramy nieba. Nasz Pan za Tobą zatęsknił i zapragną Cię mieć przy sobie. Nie ociągałeś się, ale przyjmując wszystko z Jego zbawczej dłoni, poszedłeś ufnie dokąd cię poprowadził.
Osobiście, dziękuję Arturze, za Twoje wierne trwanie w michalickim charyzmacie na misyjnych drogach Paragwaju i Argentyny; za gorliwą troskę o zbawienie osób powierzonych Ci przez Opatrzność; za wszystkie podejmowane starania i inicjatywy w dziele budzenia powołań i ich umacniania; za troskę o świętości i ducha jedności we wspólnocie.
Zawsze urzekał mnie Twój pełen dobroci uśmiech, umiejętność cierpliwego wysłuchania do końca człowieka w jego radościach i smutkach, a także mądre, wypowiedziane łagodnym tonem przemyślenia i rady. Pozostajesz w mojej pamięci jako kochający to, co michalickie pasjonat życia zakonnego i kapłańskiego. Sam Dobry Bóg niech będzie dla Ciebie nagrodą. Odpoczywaj w pokoju – tam, gdzie nie ma cierpienia, bólu, choroby i śmierci... W chwili ziemskiego rozstania nie mówię żegnaj, ale z wiarą na przebywanie w wieczności przed Bogiem – do zobaczenia, Padre Arturo…
Pragnę wyrazić wdzięczność wszystkim moim współbraciom – kapłanom i seminarzystom za obecność przy ks. Arturze, troskę o niego w czasie choroby i opiekę w ostatnich chwilach jego ziemskiej wędrówki.
W duchowej łączności z całą wspólnotą Prowincji Paragwajsko-Argentyńskiej –
ks. Dariusz Wilk CSMA
Przełożony Generalny
Aún no se han secado las lágrimas de nuestros ojos ni ha sanado la herida en nuestros corazones, afectados por el inesperado tránsito a la eternidad del padre Estanislao Esteban Nowak, cuando hoy, en la Provincia Paraguay-Argentina de mi Congregación, debemos despedir a otro miguelita, al padre Arturo Doniec.
Desde la perspectiva humana, la grave enfermedad del padre Arturo avanzó demasiado rápido, seguida por las noticias de su galopante deterioro de salud y, finalmente, por la pérdida de su vida. Muchos esperaban que todo se detuviera o al menos se dilatara y ralentizara... Sin embargo, las cosas sucedieron de otro modo: bastaron menos de tres meses —menos de cien días— para que el fruto madurara plenamente. Hoy ha llegado el momento en que tras el Salvador que consumó la obra de la redención, podemos decir: «Todo está cumplido».
Aunque nuestros corazones sufren y están abrumados por el dolor, nos presentamos con confianza ante el Dios Bueno, Dador de la vida y Señor de la muerte. Le alabamos en cada momento de la vida religiosa, del ministerio sacerdotal y del sufrimiento humano del padre Arturo. Anclados en una esperanza que trasciende la realidad de la muerte, tenemos la certeza de que la vida se transforma, no termina, y de que el paso a la Casa del Padre se convierte en una morada eterna junto a Dios...
Te damos gracias, buen Dios, por habernos dado al padre Arturo: con su celo, su alegría extraordinaria, su bondad, su calidez y su apertura hacia todos. Te damos gracias por el servicio en el carisma del beato Bronislao Markiewicz que Arturo te ofreció a ti y a la Iglesia. Damos gracias también por su consagración generosa al servicio del Creador y de los hermanos dentro de la Congregación.
¡Arturo! El tiempo transcurre de manera distinta con Dios, y la medida divina no guarda relación alguna con el calendario ni con los relojes humanos. El Creador mide el tiempo según la madurez de la criatura y según su disposición para que alguien cruce las puertas del cielo. Nuestro Señor anhelaba y deseaba tenerte a su lado. Tú no vacilaste; al contrario, aceptándolo todo de su mano salvadora, seguiste con confianza allí donde él te condujo.
Personalmente, te doy gracias, Arturo, por tu fidelidad al carisma miguelita durante tu misión en Paraguay y Argentina; por tu celoso servicio para la salvación de aquellos que la Providencia confió a tu cuidado; por todos los esfuerzos e iniciativas que emprendiste para fomentar y fortalecer las vocaciones; y por tu labor a favor de la santidad y del espíritu de unidad dentro de la comunidad.
Siempre me cautivaron tu sonrisa amable, tu capacidad para escuchar con paciencia a los demás en sus alegrías y penas, así como las sabias reflexiones y consejos que ofrecías con tanta delicadeza. Permaneces en mi memoria como un apasionado amante de la vida religiosa y sacerdotal, y del espíritu de la Congregación de San Miguel Arcángel. Que el mismo Dios Bueno sea tu recompensa. Descansa en paz, allí donde no hay sufrimiento, dolor, enfermedad ni muerte... En este momento de despedida terrenal, no digo «adiós», sino más bien —confiando en nuestro encuentro eterno ante Dios— «hasta que nos volvamos a ver», padre Arturo...
Envío mi gratitud a monseñor Joaquín Robledo obispo de la Diócesis de San Lorenzo por estar en este momento doloroso con la comunidad miguelita en Paraguay y por presidir la santa misa. El mismo gesto dirijo a los sacerdotes presentes. Deseo expresar mi gratitud a todos mis hermanos —sacerdotes y seminaristas— por la compañía ofrecida al padre Arturo. A los médicos Dr. Viviano Jara, Dr. Pablo Capdevila, Dr. Pederzani y a la licenciada enfermera Mirna Oviedo y a los médicos del Sanatorio San Lucas por los cuidados que le brindaron al padre Arturo durante su enfermedad. Expreso mi "Dios se lo pague con creces" a los parroquianos de Ñemby especialmente a Josefina, Luz, Mariela, Cristina y a Guillermo por haber estado al lado del padre Arturo en los últimos momentos de su peregrinación terrenal.
En unión espiritual con toda la comunidad de la Provincia Paraguayo-Argentina,
P. Dariusz Wilk CSMA
Superior General
Marki, 12 sierpnia 2026