Matka Eucharystii - Boże Ciało - 3 czerwca

(Mk 14, 12-16. 22-26) W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: «Gdzie chcesz, żebyśmy przygotowali Ci spożywanie Paschy?» I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: «Idźcie do miasta, a spotka was człowiek niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: Gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas». Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, a tam znaleźli wszystko, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im, mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę go nowy w królestwie Bożym». Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.

Pozwólcie moi drodzy Czytelnicy, że dzisiaj podzielę się z wami wyjątkowym tekstem, w którym sama Matka Boża powie o swojej relacji z Synem, Jezusem Chrystusem Eucharystycznym.

Uczynię to na podstawie własnych słów Maryi, zapisanych przez ks. Stefano Gobbiego, w darze wewnętrznej lokucji w znanej nam książce: „Do kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej, nr. 330, Matka Eucharystii.”

1. Jestem Matką Najświętszego Sakramentu.

Oddajmy więc głos Maryi:

„ Stałam się Matką Najświętszego Sakramentu przez Moje „tak”, gdyż w chwili Wcielenia dałam SŁOWU Ojca możliwość spoczęcia w Moim dziewiczym łonie.

Jestem także Matką Boga, ponieważ JEZUS jest prawdziwym Bogiem.

Moja współpraca przejawiła się w daniu SŁOWU ludzkiej natury, która pozwoliła Mu stać się w czasie także CZŁOWIEKIEM.

Dzięki przyjętej ludzkiej naturze, Jezus mógł dokonać tego, czego nie mógł uczynić jako Bóg: cierpieć i umrzeć, składając Siebie Ojcu jako doskonały okup i okazując Jego sprawiedliwości godne i słuszne zadośćuczynienie.

Stąd jestem Matka WCIELENIA I MATKĄ ODKUPIENIA.”

2.       Jestem prawdziwą Mamą Najświętszej Eucharystii.

Zapytamy: Dlaczego  tak mogła powiedzieć o sobie Maryja.

„Jestem Nią – odpowiada Maryja – nie dlatego, że rodzę Go w tajemniczej rzeczywistości ołtarza, gdyż jest to zadanie ZAREZERWOWANE jedynie dla was – KAPŁANÓW, umiłowani synowie!

To zadanie jest jednak tak bardzo podobne do Mojej macierzyńskiej funkcji.

Wy, Kapłani bowiem też – w czasie Mszy świętej, mocą słów konsekracji – naprawdę rodzicie Mojego Syna.

Ode Mnie przyjął Go lodowaty żłób ubogiej i nędznej groty, od was przyjmuje Go zimny kamienny ołtarz.

Wy także, podobnie jak Ja, RODZICIE Mego Syna.

Oto powód, dla którego jesteście synami szczególnego upodobania ze strony Matki, prawdziwej Matki Jezusa – Mojego Syna.”

 

3.       Rzeczywista obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii.

Dalej mówi Maryja, że jest jeszcze jeden powód dlaczego ma prawo nazywać się PRAWDZIWĄ MATKĄ EUCHARYSTII.

„Ponieważ Jezus staje się RZECZYWIŚCIE OBECNY w chwili konsekracji, dzięki waszemu kapłańskiemu działaniu.

Dzięki waszemu ludzkiemu „tak” – wobec silnego działania Ducha, który przemienia substancję chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa – sprawiacie, że staje się możliwa nowa i rzeczywista obecność Jezusa wśród was.

Tak więc w Eucharystii Jezus staje się OBECNY ze Swym Bóstwem i ze Swym chwalebnym Ciałem, które mu dała Wasza Niebieska Mama: PRAWDZIWYM CIAŁEM zrodzonym z Dziewicy Maryi.

Moi synowie, Jego Ciało jest ciałem uwielbionym, lecz nie jest jakimś innym ciałem.

Jest to bowiem to samo ciało, jakie Mu dałam, zrodzone w Betlejem;

Ciało, które umarło na Kalwarii,

Zostało złożone w grobie i zmartwychwstało.

Przyjmuje ono jednak formę NOWĄ, BOSKĄ – formę chwały.

Tak więc Ten, którego rodzicie z Jego Bóstwem podczas konsekracji eucharystycznej, jest zawsze Synem Maryi.

Dlatego jestem MATKĄ EUCHARYSTII.”

4.       Jestem radosną Matką Eucharystii.

Matka Boża przedstawia się nam dalej jako radosna i bolesna Matka Eucharystii.

Zobaczmy kiedy jest jedną, a kiedy drugą Matką.

„Przy każdym tabernakulum jest również obecna – w radosnej ekstazie – wasza Niebieska Mama.

Znajdują się tu również aniołowie, ustawieni w dziewięciu świetlistych chórach.

Wokół chórów anielskich są wszyscy święci i błogosławieni.

Natomiast dusze czyśćcowe kierują się tu przez pragnienia oraz przez coraz większą miłość.”

 

5.       Jestem bolesną Matka Eucharystii.

Przyjmijmy teraz te słowo naszej Matki w duchu napomnienia ku naszej gorliwości.

„Wraz z Kościołem triumfującym i cierpiącym – żyjącym wokół centrum miłości, którym jest Jezus w Eucharystii – powinien się gromadzić też Kościół wojujący.

Powinniście się gromadzić wy wszyscy, umiłowani synowie, osoby zakonne i świeccy, aby tworzyć z Niebem i Czyśćcem nieustanny hymn adoracji i uwielbienia.

Niestety, Jezusa w Tabernakulum otacza dziś wielka pustka, opuszczenie i niewdzięczność.

Przepowiedziałam te czasy w Fatimie za pośrednictwem Anioła, ukazującego się dzieciom. On nauczył je takie modlitwy:

„Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty, wielbię Cię w głębi duszy i ofiarowuje Ci drogocenne Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo naszego Pana, Jezusa Chrystusa, obecnego we wszystkich Tabernakulach na całej ziemi, jako zadośćuczynienie za obrażające Go zniewagi, świętokradztwa i obojętności”.

Ta modlitwa została dana dla waszych czasów!!!”

I tu Maryja pogłębia temat obrażania Jezusa ukrytego w Tabernakulum, w Najświętszym Sakramencie.

 

6.       PUSTKA.

Z bólem serca Maryja powie:

„Jezusa otacza dziś pustka wywołana przede wszystkim przez was, kapłanów.

W waszym apostolskim działaniu często bowiem działacie bezużytecznie i w sposób bardzo powierzchowny.

Kierujecie się ku rzeczom mniej ważnym, drugorzędnym, zapominając, że centrum waszego kapłańskiego dnia powinno być tu, przed Tabernakulum, gdzie Jezus jest obecny i przechowywany, szczególnie dla was.”

 

7.       OBOJĘTNOŚĆ.

Maryja mówi tu, że kapłani i wierni wchodzą do Kościoła tak, jakby Jezusa tam nie było.

Dalej powie Maryja w głębokim wyrzutem: „Jezusa Eucharystycznego umieszcza się w waszych Kościołach często w niewidocznym koncie.”

Widziałem to w katedrze katolickiej w Berlinie. Pan Jezus w Tabernakulum jest głęboko schowany w podziemiach. Kiedy pytałem się dlaczego? Otrzymałem odpowiedź, aby nie drażnić protestantów.!!!

Dlatego usłyszymy mocne napomnienie Maryi:

„Sposób, w jaki wielu Kościołach  traktuje się Jezusa obecnego w Tabernakulum, głęboko zasmuca Moje Serce Mamy: usuwa się Go do kąta, jakby był tylko jakimś przedmiotem używanym w czasie waszych kościelnych zgromadzeń.”

 

8.       ŚWIĘTOKRADZTWO.

„Jednak bolesną cierniową koronę wokół Mojego Niepokalanego Serca tworzą dziś przede wszystkim świętokradztwa.

Ileż jest dzisiaj świętokradzkich Komunii świętych!!!

Gdybyście mogli dostrzec Moimi oczyma rozmiar tej plagi, która zaraziła cały Kościół.

Paraliżuje Go, czyni nieczystym i bardzo chorym!

Gdybyście to widzieli Moimi oczyma, wylewalibyście ze Mną obfite łzy.”

 

9.       Zakończenie.

„To nie wasze duszpasterskie plany, ani dyskusje, to nie ludzkie środki – które dają wam tyle płonnych nadziei i pewności – lecz jedynie Jezus w Eucharystii da całemu Kościołowi siłę do całkowitej odnowy.

Uczyni go ubogim, ewangelicznym, czystym, pozbawionym wszelkiego li tylko ludzkiego oparcia, w którym pokładałby swą ufność;

Uczyni  go świętym, pięknym, bez skazy i bez zmarszczki – na podobieństwo waszej Niebieskiej Mamy.”

AMEN!!!

Inne artykuły autora

Wąska droga do zbawienia - 19 sierpnia

Dlaczego bogatemu trudniej... - 17 sierpnia

O drodze ku doskonałości - 16 sierpnia