O drodze ku doskonałości - 16 sierpnia

(Mt 19, 16-22) Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i zapytał: "Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?" Odpowiedział mu: "Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania". Zapytał Go: "Które?" Jezus odpowiedział: "Oto te: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego". Odrzekł Mu młodzieniec: "Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?" Jezus mu odpowiedział: "Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną". Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

1. Dzisiejsza Ewangelia przedstawia nam wyjątkowe spotkanie młodego człowieka z Panem Jezusem.

Ów człowiek, jak na swój młody wiek zadał Jezusowi bardzo dojrzałe i odważne pytanie. Niejeden dorosły człowiek bałby się postawić sobie takie pytanie.

"Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?"

Pan Jezus mu odpowiedział:

„Jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania".

Zapytał Go: "Które?"

Jezus odpowiedział: "Oto te: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego".

Ustosunkujmy się teraz do odpowiedzi Jezusa i rozważmy Boże przykazania.

 

Nie zabijaj.

Przykazanie to nie dotyczy tylko ciała, ale i duszy. Bardzo dbamy o własne ciało, o jego wygląd i wszystkie smakowe zachcianki, tak, że trzeba aż się odchudzać. A przecież zostawimy je w grobie albo je nam skremują.

Gorzej z duszą. Nie woła, że jest głodna, nie powoduje skurczy w brzuchu, nie somatyzuje swoich potrzeb, więc uwaga - można o niej zupełnie zapomnieć.

A to przecież dusza kształtuje nasze człowieczeństwo, nie ciało. To ona uszlachetnia nasze postawy, pomaga nam panować nad naszymi instynktami i uwrażliwia na to, co duchowe, czyli na Boga oraz na prawdę o istocie i celu naszego życia.

 

Nie cudzołóż.

Nie dotyczy tylko spektakularnego, czy „po ciemku” zdradzania męża, czy żony.

Wiele bóstw może mieć mąż, które zastępują mu żonę:  Kiedy żona idzie spać, mąż włącza  komputer i tam znajduje wiele innych atrakcyjnych kobiet. Mogą to być gry planszowe takie i innej maści.

Czasami jest i tak, że mężczyzna więcej okazuje szacunku kobietom - koleżankom w pracy niż własnej żonie. Może być też tak, że jest blisko żony, a myśli o innej.

Żonę mogą też zastąpić kumple przy piwku. Czasami jest to „święta krowa” dla mężczyzn.

Również żony mają swoje bożki, które odciągają ich od mężów: prowadzenie własnej firmy i postawienie jej ponad macierzyństwo i troski o dom. Częste kontakty z przyjaciółkami. Długie rozmowy z mężczyznami, którzy potrafią mówić milsze komplementy niż mąż lub zauroczenie się takim czy innym mężczyzną.

 

Nie kradnij.

Nie odnosi się tylko do rzeczy, ale i do osób oraz uczuć. Potrafimy okradać kogoś z godności przez plotkowanie, obmawianie, oszczerstwa i oczernianie.

 

Nie zeznawaj fałszywie.

Dotyczy cnoty powściągliwości w języku oraz odwagi w dążenia do prawdy, aby zbadać sprawę „do końca”. 

Czasami, aby nie mówić źle o kimś, wystarczyłoby podejść do drugiego człowieka i porozmawiać z nim „w cztery oczy”, dowiadując się prawdy.

 

Czcij ojca i matkę.

Przykazania to odnosi się do dorosłych osób, aby uszanowali własnych rodziców na starość.

Nie ma nic szlachetniejszego, jak danie swoim rodzicom poczucie bezpieczeństwa oraz wsparcie, że ich umieranie na stare lata będzie godne i w godnych warunkach. Jest to też najpiękniejszy wyraz wdzięczności za wszystko, co otrzymaliśmy od nich przez lata dziecięctwa.

Jak widzimy, dla Pana Jezusa pierwszą i podstawą sprawą w dążeniu do zbawienia jest zachowywanie przykazań Bożych.

Zachowanie przykazań jest również najlepszą odpowiedzią na miłowanie bliźniego. Nie naruszamy wówczas wolności bliźniego i jego prawa do sprawiedliwości.

 

2.            Druga sprawa dotyczy naśladowania Jezusa.

 Chodzi tu o właściwą hierarchię wartości, czyli zerwanie ze złymi przywiązaniami oraz podjęcie trudu naśladowanie Jezusa.

„Jezus mu odpowiedział: "Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną". Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości”.

Zauważmy, Pan Jezus chce  czegoś więcej od tego młodego człowieka, również i od nas, to znaczy dążenia do doskonałości.

Naśladowanie Jezusa, jak pamiętamy dotyczy trzech rzeczy. Św. Mateusz tak je określa:

- „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż mnie, nie jest Mnie godzien”.

- „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”.

- „Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z Mego powodu, znajdzie je”.

Czego nas uczy Pan Jezus w Jego naśladowaniu?

Rezygnacji ze złych przywiązań, które są dla nas ważniejsze w życiu niż sam Bóg.

Tu nam idzie gorzej, niż czynienie dobra.

 3. Posumujmy nasze rozważanie.

Człowiek z dzisiejszej Ewangelii chciał czynić dobrze, ale dla siebie, dla własnej chwały.

Na zasadzie: „zobaczcie, jaki jestem dobry: jestem przedsiębiorczy, daje wielu ludziom zatrudnienie i pieniądze, aby wyżywili własne rodziny. Od czasu do czasu nawet mnie stać na gest filantropijny wspomagając jakiś np. Dom Dziecka czy Orkiestrę.., itd.

Czyli, zobacz Boże jaki jestem dobry!

Zauważmy, Pan Jezus zaraz na początku stawia naszego młodzieńca w prawdzie, mówiąc mu, że tylko Bóg jest dobry, a nie człowiek. To Bóg jest źródłem dobra i udziela tych łask tym, którzy Go miłują.

Nasz bohater przywiązany był do wielu rzeczy i to mu przeszkadzało postawić wartość relacji z Bogiem na pierwszym miejscu, ponad inne.

Trzeba i nam postawić sobie pytania.

- Czy naprawdę szukam zbawienia w Bogu przez Jego miłosierdzie, czy tylko w swoich dobrych uczynkach?

- Co jest przyczyną ciągle tych samych grzechów w moim życiu i nie zachowania przykazań?

- Jakie przywiązania przeszkadzają mi przylgnąć do Jezusa, czyli być szczerym i otwartym przed Nim?

Oto dzisiaj idzie w Ewangelii.

Pytanie zadane przez młodego człowieka jest dobre.

Odpowiedź Jezusa jest jasna i wymagająca.

Teraz twoja i moja decyzja może zadecydować o naszym zbawieniu!

Chrześcijaństwo jest religią dobrych decyzji, to znaczy prowadzących do zbawienia.

Podejmij je więc nie jutro, bo jutro nie należy do ciebie, ale dzisiaj. Amen!

Inne artykuły autora

Wąska droga do zbawienia - 19 sierpnia

Dlaczego bogatemu trudniej... - 17 sierpnia

O drodze ku doskonałości - 16 sierpnia