O walce duchowej - V niedziela zwykła - 6 czerwca

(Mk 3, 20-35) Jezus przyszedł z uczniami swoimi do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: "Odszedł od zmysłów". Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: "Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy". Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: "Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nie, nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże i wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę powiadam wam: wszystkie grzechy bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego". Mówili bowiem: "Ma ducha nieczystego". Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: "Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie". Odpowiedział im: "Któż jest moją matką i którzy są braćmi?" I spoglądając na siedzących wokoło Niego rzekł: "Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką".

1. Jezus w „potędze Krzyża" pokonał szatana.

Przez swoją Mękę i Śmierć najpierw związał szatana-mocarza, aby przez Zmartwychwstanie "ograbić jego dom" i nas wypuścić na wolność.

Zbyt cenna jest, więc wolność, którą otrzymaliśmy bo opłacona drogocenną Krwią Jezusa, Syna Bożego.

Co zrobić więc, aby jej nie stracić?

Św. Ignacy Loyola poucza nas, iż szatan jest dobrym strategiem i przeważnie działa na trzy sposoby.

Pierwszy sposób podobny jest do krzyku kobiety, która jest bezradna wobec silniejszego od siebie męża. Również szatan lubi wokół siebie robić dużo hałasu, zamętu, aby nas przestraszyć, ale tak naprawdę nie ma do nas dostępu jeżeli oczywiście własną wolą nie damy mu ku temu okazji np. przez: magię, wróżenie, wywoływanie duchów, czytanie bibli szatańskiej, muzyka demoniczna itp..

Drugi sposób odnosi się do chytrości szatana, który działa jak amant chcący uwieś kobietę. Jeżeli kobieta podzieli się z tym z mężem demaskuje pokusę i przez to ją odsuwa. Chodzi tu Ignacemu o szczere stawanie w prawdzie przed spowiednikiem. Szatan często przedstawia nam zło, jako dobro pozorne i za nim się zorientujemy jesteśmy w jego szponach.

Uważajmy na relatywizowanie zła wyrażający się często w słowach: a to jeszcze nie grzech, a tak wielu ludzi robi i nic złego się nie staje, a ja takim świętym to nie muszę być itd..

Trzeci sposób atakowania ludzi przez szatana św. Ignacy porównuje do zdobywania zamku warownego. Wróg otaczając mury obronne zamku patrzy na dwie rzeczy: gdzie jest słaba straż na murach lub gdzie jest w fortyfikacji słabe powiązanie cegieł lub chudszy mur i tam uderza z zaskoczenia. Każdy z nas nosi w sobie jakąś słabość- wadę główną charakteru. Szatan wie, co to jest i tylko czeka na jakiś nasz zły dzień, brak silnej woli, zniechęcenie, niepotrzebny niepokój, aby uderzyć w to newralgiczne miejsce naszej psychiki.

Stąd nieunikniona jest prawie codziennie walka z szatanem o własną duszę.

Częsta Eucharystia, czytanie słowa Bożego i modlitwa osobista z zaproszeniem Matki Bożej oraz spełnianie bezinteresownych dobrych uczynków to najlepszy oręż przeciw szatanowi.

A chodzi tu przecież o zbawienie duszy i szacunek dla majestatu śmierci. Czuwajmy więc i nie oddawajmy zbyt łatwo szatanowi czystości naszej duszy!

 

2. Grzech przeciw Duchowi Świętemu.

„Zaprawdę powiadam wam: wszystkie grzechy bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego".

 To posadzenie o zmowę z szatanem Jezus uznał za bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu.

Przez Chrystusa bowiem działał sam Duch Boży.

Chrystus, broniąc się przed tym bluźnierczym zarzutem, oznajmia, że ten grzech nigdy nie zostanie odpuszczony, ani w tym życiu, ani w przyszłym.

Bluźnierca bowiem zatwardziale trwa w kłamstwie i dobrowolnie odłącza się od miłosierdzia Bożego.

Katechizmy wyliczają sześć grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, świadczących o wyjątkowej zatwardziałości grzeszników:

1. grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego,

2. rozpaczać albo wątpić w łaskę Boża,

3. sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej,

4. nie życzyć lub zazdrościć bliźniemu łaski Bożej,

5. mieć zatwardziałe serce na zbawienne natchnienia,

6. umyślnie zaniedbywać pokutę aż do śmierci.

 

3. Ukochanie słowa Bożego.

W dalszym tekście dzisiejszej Ewangelii czytamy o nadejściu Matki Bożej wraz z krewnymi Jezusa.

 Podobny tekst spotykamy u św. Łukasza w ósmym rozdziale, który kończy się tak:

„  Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je»(w. 21)”.

Według św. Łukasza spełnienie woli Bożej polega na słuchaniu słowa Bożego i realizowaniu Go w życiu.

Nie można, więc wypełniać woli Bożej bez znajomości słowa Bożego, bez jego pilnego słuchania!

Kiedy naprawdę chcemy w niedzielę wsłuchać się w słowo Pana, musimy się do niego przygotować. Stąd zachęta, aby w sobotę przeczytać,  to słowo Boże.

Czytając, zwróćmy uwagę na osoby, które tam występują oraz na to, co mówią lub co robią.

Szczególną uwagę poświęćmy samemu Jezusowi oraz temu, co mówi i odbierzmy Jego słowa jakby były bezpośrednio skierowane do nas.

Nie bójmy się wymaganiom jakie stawia nam Jezus.

W mocy Ducha Świętego są one do zrealizowania.

Każde słowo Jezusa odbierzmy jako Dobrą Nowinę, która nas pociesza, ale też stawia nas w prawdzie, czyniąc nam rachunek sumienia.

Duchu Święty otwiera nas na słowo Boże, daje nam dar rozumienia jego oraz  odwagę realizowania Go w swoim życiu. Amen.

Inne artykuły autora

Aby miłować, a nie osądzać - 21 czerwca

Jezus od niedzieli do niedzieli - XII niedziela zwykła - 20 czerwca

Komu tak naprawdę służę? - 19 czerwca