Szczęśliwi - 7 czerwca

(Mt 5, 1-12) Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami".

1. Kim jest ubogi w duchu?

„Anaw” w j.hebr. oznacza człowieka: pokornego, głębokiej wiary i wiernego Bogu.

Ufność, jaką pokłada w Bogu, polega na powierzeniu Mu siebie i całego swego życia obecnie i przyszłości.

Człowiek „ubogi duchem” może nie mieć żadnego znaczenia, czy wpływu w społeczeństwie.

Nikt się z nim nie liczy, nie interesuje się i nie poważa.

Jako człowiek pokorny jest lekceważony, pomijany, niejednokrotnie pogardzany.

Jednak ten po ludzku przegrany człowiek, mimo całej nędzy i lichego statusu społecznego jest przedziwnie wewnętrznie scalony i całkowicie, w bezgranicznej ufności Bogu oddany.

2. Co przeszkadza nam w stawaniu się według Ewangelii ubogim człowiekiem?

- Gonitwa za pieniądzem, tak jakby pieniądz miał decydować o wartości naszego życia.(przeczytaj 1 Tym 6,6-7).

- Żądza posiadania, czyli „mieć”. Pokusa ta prowadzi do chciwości w posiadaniu.

Posiadany majątek lub lepszy status społeczny wywiera taki wpływ na nas, iż  wartość samych siebie zaczynamy mierzyć tym ile posiadamy, jak jesteśmy urządzeni, wyższym standardem mieszkania, lepszym samochodem, wyjazdami na urlopy w droższe miejsca.

- „Wyniosłe oczy”. (Ps131).  Pożądliwość oczu sprawia, że przestajemy się liczyć z bliźnim i odbieramy mu godność oraz należytą wartość jako osoby, co nie pozwala nam kochać i akceptować tę osobę. W małżeństwie, rodzi się pokusa chęci uniezależnienia się od współmałżonka, a przez to dominowania nad nim.

- Pokusa próżności. Człowiek przez próżność wyzbywa się w patrzeniu na siebie prawdziwych wartości. Swoim zachowaniem stwarza tylko pozory „bycia kim wielkim” we własnych oczach. Zachwyca się sobą, upaja się uznaniem innych, o które często się ubiega. Ceni bardziej to, za kogo ludzie go uważają, niż kim naprawdę jest.

Pamiętajmy, więc, że ewangelicznie ubogi człowiek wyraża się w prostocie serca, czyli cieszy się tym co ma. I jest świadomy, że wszystko co ma, pochodzi od dobrego Ojca w Niebie. (Mt 25,28).

Człowiek taki zna swoją słabość i grzeszność, widzi swoje braki i niedoskonałości, ale to nie przeszkadza mu w dążeniu do doskonałości – świętości.

Modlitwa: Panie Jezu naucz mnie ubóstwa duchowego, abym wolał rezygnować z chęci posiadania dóbr tego świata, tylko dlatego, aby być  bogatym przed Tobą Panie. Amen!

Inne artykuły autora

Aby miłować, a nie osądzać - 21 czerwca

Jezus od niedzieli do niedzieli - XII niedziela zwykła - 20 czerwca

Komu tak naprawdę służę? - 19 czerwca