Nowenna przed Uroczystością Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała #3

facebook twitter

20-09-2018

Czytanie: „Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych». Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień». Odrzekł mu Jezus: «Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego». Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu” (Mt 4, 1-11).

Rozważając na temat duchów, nie sposób pominąć Księcia Ciemności – zwanego Lucyperem lub Szatanem. Nie po to jednak, by oddać Mu cześć, ale by przestrzec przed Nim i Jego zgubnym działaniem. Św. Paweł pisze w Liście do Efezjan: Nie toczymy bowiem walki przeciw ciału i krwi lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich (Ef 6, 12).

Największym zwycięstwem Szatana byłoby uśpienie naszej czujności i włożenie faktu swego realnego istnienia w bajki opowiadane niegrzecznym dzieciom. Papież Paweł VI zwracał na to uwagę, mówiąc, że niebezpieczeństwo ofensywy Szatana polega na tym, iż nie chce on ujawnić swego działania i stara się zatuszować swoją egzystencję, a wiarę w swoje istnienie ośmieszyć.

Nauka Kościoła dotycząca istnienia Szatana powołuje się na Pismo Święte, które mówi, że życie człowieka jest zagrożone przez mądre i wolne istoty, które w podstępny sposób usiłują skusić go do grzechu. Zaistnieje on tylko wtedy, gdy człowiek z własnej woli ulegnie pokusie. Wpływ Szatana nie może być przeszkodą w zbawieniu istoty ludzkiej. Szatan może tylko kusić.

Jak więc odróżnić podszepty Szatana od głosu dobrego anioła? Czyli mówiąc inaczej – jak rozeznawać duchy?

Człowiek powinien być wobec Boga zawsze nasłuchującym uczniem. Tego trzeba się uczyć. Niezbędny jest pokój serca. Jeżeli człowiek jest pełen wewnętrznego nieporządku oraz zewnętrznej gonitwy za materialnymi dobrami, nie usłyszy wewnętrznego głosu sumienia, lecz tylko zachętę złego ducha do coraz większej chciwości, użycia i wewnętrznego wzburzenia. Bóg przemawia do nas Słowem, które przyjmujemy przez słuchanie bądź czytanie. Przemawia do naszego serca w Komunii św., w cichym rozważaniu, medytacji. Bóg przemawia do nas przez swego anioła. Nie krzyczy, lecz podobnie jak do proroka Eliasza przemawia w lekkim powiewie. Dlatego jego głos słyszymy we wnętrzu, a nie na zewnątrz. Dobrego anioła możemy usłyszeć, jeżeli jesteśmy spokojni i zdolni do przyjęcia wewnętrznego głosu. Doświadczenie poucza nas, jak odróżnić głos Szatana od głosu dobrego anioła. Dobry duch wskazuje zawsze na Boga, Jego Słowo i Jego przykazania. Przypomina nam o przyrzeczeniach, jakie Mu złożyliśmy.

Zły duch postępuje wprost przeciwnie. Okazuje wielką troskę dla naszego ja, dba o nasze pragnienia, wygody, o nasze korzyści, które możemy osiągnąć, wpływy, które możemy uzyskać bądź utracić. Zmienia pojęcia tego, co fałszywe na to, co prawdziwe. Dobro nazywa złem, a zło dobrem. Natrętnie stara się zdobyć posłuch. W codziennym rachunku sumienia winniśmy pytać o to, któremu duchowi daliśmy posłuch. Dobremu czy złemu? Po czym to poznamy? Ewangelia odpowie nam: po owocach ich poznacie (por. Mt 7, 16). To co czynimy z podszeptu złego ducha czasem na początku może jawić się jako dobro. Jednak koniec, owoc tego działania, nie jest dobry. Skutek jest złem. Trzeba to przewidzieć, analizując całą sytuację. Natchnienie dobrego ducha od początku do końca jest dobrem. Skutek, podobnie jak jego przyczyna jest dobry.

Św. Ignacy Loyola, z którego duchowości korzystał także bł. Bronisław Markiewicz, w swoich ćwiczeniach zapisał: Człowiek został stworzony, aby Boga, naszego Pana, wielbił, okazywał Mu cześć i służył Mu i dzięki temu zbawił swoją duszę. Inne rzeczy na powierzchni ziemi stworzone zostały dla człowieka i po to, by mu służyć pomocą w zmierzaniu do celu, dla którego został stworzony (Ćwiczenia Duchowe, 23). Oto fundament chrześcijańskiego życia.

 Prośmy Boga, abyśmy potrafili słuchać natchnień dobrych duchów i niech one pomogą nam w wolności używać dóbr tego świata, czcić, wielbić i służyć Bogu Trójjedynemu na wzór św. Michała Archanioła.