Jego twarz

Podczas jednej z ostatnich medytacji (czyt. rozważania Słowa Bożego, Namiot Spotkania) jakoś niespodziewanie przyszły mi do głowy słowa, które umieściłem na moim obrazku prymicyjny „Szukam o Panie, Twojego oblicza” (Ps 27, 8). Zastanawiałem się jak i gdzie w tym czasie ludzie szukają Pana Jezusa? Czy w ogóle odczuwają dyskomfort z powodu ograniczonej dostępności w uczestnictwie we Mszy Świętej? I wiele innych na które pewnie każdy mógłby odpowiedzieć w inny sposób, bo każdy w inny sposób przeżywa ten czas.

Dzisiejszy bohater ewangelii, który od urodzenia jest niewidomy daj nam dużo do myślenia. Choroba z jaką się zmaga nie jest karą za grzechy, a ponad to Jezus wykorzystują ją, aby objawiło się działanie Pana Boga. Zadziwiające jest to, ze wydawałoby się, że nikt kto spotkał tego człowieka nie cieszył się z jego szczęścia , a nawet podejrzewano go o oszustwo. Odtrącony przez ludzi po raz kolejny (zapewne wielu nim pogardzało, ze względu na jego ślepotę) spotyka znowu Jezusa w któremu oddaje pokłon i wyznaje wiarę w Tego, którego widział i który mówił do niego.

Przykład wielu świętych pokazuje nam, że oblicze Jezusa  można spotkać najszybciej w drugim człowieku, zwłaszcza tym które przez wielu jest odtrącany czy pogardzany. Teraz jakoś mało mamy okazji, żeby nawet spotkać takich ludzi, można powiedzieć, że jesteśmy „skazani” na naszych najbliższych. Niech dzisiejsza ewangelia pomaga wpatrywać się w obliczę Pana Jezusa i słuchać Go, tak jak każdy z nas może i potrafi. Ufam, że to pomoże traktować nam naszych bliskich jak i inne osoby z miłością, szacunkiem, większą cierpliwością.

P.S.

1. Nie zapominajmy o osobach starszych, nawet jeżeli na co dzień Cię wkurzają lub są dziwni, to nie zapominajmy o nich! Na prawdę nas potrzebują. 
2. Zachęcam, żebyście nie rezygnowali z udziału w Eucharystii (jeśli nie niedziela to jakiś inny dzień w tygodniu). Wiem, że trzeba siedzieć na tyłku i zachęcam aby siedzieć w domu i nie wychodzić bez potrzeby (sam przykładnie to robię). Wiem również, że mamy dyspensę od uczestnictwa w Eucharystii. Wiem również, że przed kościołami nie ustawiają się kolejki i nie dochodzi do regularnych walk o uczestnictwo we Mszy Świętej. Wiem również, że do kościoła można wejść w rękawiczkach, nie dotykając się niczego. Wiem, że duża ilość kościołów jest większych od Biedronek, Lidlów czy innych sklepów gdzie przecież przewijają się setki ludzi przez cały dzień. Wiem również, że każdy z Was jest rozsądny i nie będzie nikogo bez potrzeby narażał. Wiem również, że Eucharystia daje życie.  

Inne artykuły autora

Jak głowa się zmieści....

Drzwi

Tomasz do sześcianu