Bestia ze wschodu

Bestia ze wschodu

Z cyklu „Poezja zakazana”
 
Stoi nad Bugiem bestia ze wschodu
Zimna, potężna, lodowa szelma
Chciała do Polski zapuścić macki
Miasta i wioski swoim cielskiem zgnieść
 
Patrzy i szuka, węszy i czuwa
Jakby tu wschodnie zwyczaje posiać
Z dawna o ziemiach tych rozprawiała
Miała pod butem Warszawę i Lwów
 
Najpierw Pskowem Iwana kusiła
Na polskim tronie cara sadzała
Z Germanem pod rękę zbójecko szła
Aby na Wiśle granica stała
 
Dziś mrozi, wieje, nadyma, prószy
Ciepłe ubrania wiatrem podszywa
Ale na dnie swej szelmowskiej duszy
Nadal nad Polską przechadzać się chce
 
Dajże nam spokój moskiewski wyżu
Słońce nad krajem daje nam Stwórca
Wiośnie służymy, co nie zna końca
Wołamy: Honor, Ojczyzna i Bóg
 
autor:
ks. M. Sz.

 

Inne artykuły autora

Kto nie lubi Kościoła?

Pod słońcem szatana

Lubię ks. Sopoćkę