Niech moc będzie z tobą!

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: „Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.

Wszyscy fani „Gwiezdnych Wojen” znają pozdrowienie: „Niech moc będzie z tobą!”. Używają go wojownicy Jedi, gdy mają sobie przypomnieć, że do walki idą nie z własnymi umiejętnościami i siłą fizyczną, ale reprezentują niewidzialną moc, która nie pochodzi od nich.

Podobnie sprawa ma się w dzisiejszej Ewangelii. Jezus przypomina swoim uczniom, że moc i cuda, które zobaczyli będą także ich udziałem. W innym miejscu Ewangelii stoi przecież: „Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca”. Uczniowie darmo otrzymują dar, a chciałbym przypomnieć, że w teologii dar darmo otrzymany od Boga nazywamy łaską. Z kolei widzialnym znakiem niewidzialnej łaski są sakramenty. A zatem uczniowie są posłani do ludzi, aby udzielać im sakramentów, które są prawdziwymi cudami Kościoła. Dzięki nim uzdrawiamy chorych, wskrzeszamy umarłych, wypędzamy złe duchy.

Czasami przestajemy wierzyć w moc łaski, a przecież czas jest krótki i bliskie jest królestwo niebieskie. Im więcej łaski udzielimy innym, tym większa chwała Boga z niej wyniknie.

Inne artykuły autora