Tylko zamknij za sobą drzwi!

Biblia za każdym razem mnie zachwyca. Ostatnio w mojej głowie zrodziła się myśl o zamkniętych drzwiach, o których Jezus wspomniał w Ewangelii Mateusza. W nauczaniu o modlitwie Jezus sugeruje, aby wejść do swojej izdebki, zamknąć drzwi i modlić się do Ojca (por. Mt 6,6). Nigdy wcześniej nie zwróciłem uwagi na motyw zamkniętych drzwi, a jak się za chwilę okaże nie jest to jedyny moment, kiedy Bóg nakazuje zamykać za sobą drzwi. Przesłanie, jak to zazwyczaj bywa, będzie miało bardzo duchowy finał.

Noe

Pierwszy raz z motywem zamykanych drzwi spotykamy się w Księdze Rodzaju, gdy czytamy o historii Noego i wielkim potopie, który miał wyniszczyć ludzkość i wszystkie istoty żyjące. Kiedy już Noe zebrał w arce wszystkie zwierzęta, tekst Biblii mówi o tym, że Pan zamknął za nim drzwi (Rdz 7, 16). To krótkie stwierdzenie ma bardzo poważne konsekwencje. Tym, który ostatecznie kładzie pieczęć na dziele ratowania dobra i życia na świecie jest sam Bóg. Noe, zamknięty jak w łupinie orzecha, może czuć się bezpiecznie, bo Bóg zamknął za nim drzwi, za którymi kryje się śmierć i zniszczenie. Sprawiedliwi zostali ocaleni przez Boga poprzez oddzielenie ich od zła, które rozlało się w świecie. Drzwi arki były zamknięte aż do momentu, kiedy Bóg cofnął wody potopu, a z wnętrza na świat wyszło „nowe stworzenie”. W symbolu zamkniętych drzwi podsumowana została dotychczasowa historia ludzkości, która poprzez grzech sprowadziła na świat nieszczęście i śmierć. Po otwarciu drzwi arki cała historia nabierze świeżości, a Bóg zawrze z Noem nowe przymierze.

Pan zamknął za nim drzwi.

Ezechiel

W podobny sposób siły zamkniętych drzwi doświadcza prorok Ezechiel. W jego księdze czytamy, że ręka Pana spoczęła na nim, a Duch postawił go na nogi i polecił, aby prorok zamknął się w swoim domu (por. Ez 3,24). Był to nakaz od Boga, który nie chciał już więcej przemawiać do przekornego ludu. Upomnienia proroka nie trafiały do serc Izraelitów. Na polecenie Boga Ezechiel staje się niemy i chowa się przed światem. Zamknięte drzwi, za którymi się ukrywa, stają sią rodzajem muru oddzielającego Boga od Narodu Wybranego. Teraz tylko za zamkniętymi drzwiami Bóg rozmawia z prorokiem i przekazuje mu prawdę o tragicznej przyszłości Jerozolimy i  czasach niewoli. Zamknięte drzwi pozwalają Bogu na przekazanie słowa, które kieruje do ludzi. Jednocześnie stają się wyrzutem sumienia dla tych, którzy zamknęli się na słowo Boże i Jego obecność.

Elizeusz

Także prorok Elizeusz zamyka za sobą drzwi, gdy udaje się do martwego chłopca i tam modli się do Pana o jego wskrzeszenie (por. 2 Krl 4,33). Gesty prorockie, który wykonał nie mają charakteru publicznego i naocznego. Nie są dla wszystkich. Mają być znakiem dla proroka i potwierdzeniem jego tajemnej i intymnej relacji z Bogiem. W ukryciu Bóg dokonuje cudu, a chłopiec odzyskuje życie i może być zwrócony matce. Po raz kolejny zamknięte drzwi stają się obrazem ukrytego i niewidzialnego działania Boga w życiu człowieka. Bóg chowa się przed ludźmi, aby mogły dokonywać się wielkie dzieła, których człowiek doświadcza, ale które musi przyjąć na wiarę, bo nie każdy cud możemy zobaczyć oczami. Widzimy tylko to, co Bóg chce abyśmy zobaczyli. Dostrzegamy Go dopiero, gdy poprzez swoje dzieła wychodzi z ukrycia i otwiera przed nami drzwi.

Mojżesz

Przenosząc się do czasów Mojżesza i niewoli egipskiej znajdujemy polecenie Mojżesza, aby w czasie pierwszej paschy wziąć baranka, skropić futrynę drzwi krwią zwierzęcia i zamknąć drzwi aż do świtu (Wj 12,22). Także tutaj zamknięte drzwi mają być ochroną przed gniewem, jaki Bóg zesłał na Egipt. Drzwi pokryte krwią stają się niepokonalną barierą dla śmierci, która zbiera żniwo wśród pierworodnych synów Egiptu. Kto zamknął drzwi i z wiarą pomazał je krwią baranka może czuć się bezpieczny i zostać ocalony. Bóg dopiero o świcie pozwala na otwarcie drzwi. W naturalny sposób symbol ten prowadzi nas w myślach do czasów zmartwychwstania, kiedy to kamienne drzwi grobu Jezusa zostały otwarte, a do wnętrza wpadło światło wschodzącego słońca. Drzwi po raz kolejny stają się bramą łaski, poprzez którą Bóg przychodzi do człowieka.

Kto zamknął drzwi i z wiarą pomazał je krwią baranka może czuć się bezpieczny i zostać ocalony.

Drzwi Jezusa

W Nowym Testamencie również nie brakuje motywu zamykanych drzwi. Jezus sam nas poucza że przynależność do Królestwa Bożego to usiłowanie wchodzenia przez ciasne drzwi (Łk 13,24). Następnie w przypowieściach ostrzega, że przyjdzie dzień, kiedy Pan domu wstanie i drzwi zamknie, a wówczas stojący na dworze zaczną do niego wołać i pukać, lecz On odpowie im, że ich nie zna (Łk 13,25). Obraz Jezusa stojącego przy drzwiach to także znak oczekiwania na reakcję człowieka. Są bowiem tacy, którzy zbyt późno pukają do drzwi. Są również tacy, którzy Jezusowi zwyczajnie nie chcą otworzyć. Jedni jak i drudzy źle wykorzystują czas i możliwości jakie daje im Bóg. Zamknięte drzwi, które miały stać się symbolem spotkania z Bogiem i wyrazem ciągłego oczekiwania ostatecznie stają się przyczyną ich zguby.

Są bowiem tacy, którzy zbyt późno pukają do drzwi. Są również tacy, którzy Jezusowi zwyczajnie nie chcą otworzyć.

Warto również popatrzeć na drzwi, które zamknęły się w domu, w którym zgromadzeni byli uczniowie po zmartwychwstaniu. Ewangelista wspomina że Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych (J 20,26). To niesamowicie pocieszająca rzecz. Zamknięte drzwi nie są przeszkodą dla Zmartwychwstałego. Nawet jeżeli czasami zamykamy się przed innymi, to nigdy nie uda nam się zamknąć przed samym Bogiem. Czy tego chcemy czy nie, za zamkniętymi drzwiami Bóg nadal działa, jest obecny i potrafi na nowo otwierać to, co ludzie pozamykali i zaryglowali ze strachu.

Rozważając kolejne fragmenty o zamkniętych drzwiach warto zadawać sobie pytania o to, czy zdarza mi się zamknąć i otwierać dla Boga drzwi mojej duszy. Tylko w ukryciu, za zamkniętymi drzwiami przemawia Bóg, a jednocześnie stoi u drzwi i kołacze, aby wreszcie ktoś Mu otworzył. Na zakończenie warto przypomnieć sobie także słowa papieża Jana Pawła II na rozpoczęcie pontyfikatu: Bracia i Siostry, nie bójcie się przygarnąć Chrystusa i przyjąć Jego władzę, pomóżcie Papieżowi i wszystkim tym, którzy pragną służyć Chrystusowi, służyć człowiekowi i całej ludzkości. Nie bójcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!

Inne artykuły autora

Kto nie lubi Kościoła?

Pod słońcem szatana

Lubię ks. Sopoćkę