Z krainy Kopernika i Piernika

Powodem motywującym i uzasadniającym ponowny przyjazd do stolicy polskiego gotyku po latach wielu stała się międzynarodowa sesja naukowa belenistyczna 800-lecie tradycji szopek bożonarodzeniowych: historia, teologia, sztuka. Zostałem zaproszony do wygłoszenia referatu Ojcowie polskich szopek bożonarodzeniowych.

Duchowo sposobiłem się do tego wydarzenia od lat sześćdziesięciu, a szczegóły wyjaśniłem uczestnikom sesji. Spodziewałem się, że będzie pięknie, ale okazało się jeszcze cudowniej i rzekłbym: całość wypadła lepiej „niż przewiduje ustawa”. Czterodniowy pobyt radbym opisać w trzech odcinkach. Pierwszy o michalickich śladach w Toruniu „poszedł” - zob. tutaj

Merytorycznie najważniejsza będzie odsłona druga dotycząca rzeczonej sesji, bo odcinek trzeci o Koperniku wydaje się najbardziej wątpliwy. Z całą pewnością natomiast nie będzie odcinka czwartego o pierniczkach, bo przezornie zaopatrzywszy się w kilka zestawów piernikowych ze zdumieniem obserwowałem z jakim zapałem były one pałaszowane przez bliskie mi osoby. Wniosek więc z tego wypływa oczywisty: o piernikach toruńskich pisać nie należy, tylko zjadać je bez zbędnego pierniczenia.

Anioł znajduje się w herbie Torunia od połowy XV wieku. Nie spodobał się po II wojnie światowej nowej władzy i został usunięty. Zaaresztowany na 46 lat dobry duch wrócił do herbu miejskiego w grudniu 1991. Tutaj przedstawiam mniej opatrzoną i subtelnie „szopkową” wersję odnalezioną przeze mnie w toalecie jednej z licznych i wykwintnych restauracji na toruńskiej Starówce.

Odcinek 2. Sesja naukowa 800-lecie tradycji szopek bożonarodzeniowych: historia, teologia, sztuka

Sesja rozpisana została na dwa dni i w takim też porządku zostanie ona tu pokrótce omówiona. Dokładnie, co kto rzekł i nawet pokazał, wyłuszczać nie ma sensu. Wszak istnieje nadzieja publikacji książkowej lub elektronicznej, a w niej pełne materiały posesyjne – teksty wystąpień oraz kolorowe prezentacje multimedialne.

 

DZIEŃ PIERWSZY: piątek 13 października 2023, godz. 15.00-19.00

Ultranowoczesna i znakomicie wyposażona aula we Franciszkańskim Liceum Ogólno-kształcącym, posadowionym w fascynującej lewobrzeżnej dzielnicy Toruń-Podgórz. Sesję roz-poczęli trzej teolodzy, ojcowie ze Zgromadzenia Braci Mniejszych: dyrektor Chrześcijań-skiego Centrum Informacyjnego w Jerozolimie Jerzy Kraj, wybitny patrolog profesor Celestyn Paczkowski i Komisarz Ziemi Świętej w Polsce Nikodem Gdyk. Przybliżyli oni działalność Franciszkanów w Betlejem, obecność chrześcijan przy Żłóbku betlejemskim, ideę rozbudowy centrum pielgrzymkowego na Polu Pasterzy (Beit Sahour) w Betlejem. Bazyliką Bożego Narodzenia w Betlejem, której początki sięgają IV-VI wieku, opiekują się dzisiaj różne wspólnoty chrześcijańskie, ale na co dzień współpracujące ze sobą i wspomagające się. Z kolei franciszkańskie centrum na Polu Pasterzy oddalone jest o około trzy kilometry od Groty Narodzenia. Obecnie istniejąca tu świątynia według projektu Antonio Barluzziego posiada kształt ogromnego namiotu beduińskiego – pozbawionego okien, a doświetlanego licznymi otworami w kopule. Ta ostatnia udekorowana jest malowidłami dziesięciu aniołów.

 

To właśnie tutaj według ewangelistów anioł ogłosił pasterzom wiadomość o narodzeniu Jezusa. Ci, dostrzegłszy łunę nad jedną z licznych w tej okolicy grot, jako pierwsi i nie do końca świadomie uczestniczyli w adoracji żłóbka, zwyczaju tak skutecznie podjętego po dwunastu wiekach przez świętego Franciszka Bernardone. Miało to miejsce w roku 1223 w małej miejscowości Greccio i wydarzenie to uznawane jest za symboliczny początek chrześ-cijańskiego szopkarstwa. Nawiązując do wykonanej wówczas przez Biedaczynę z Asyżu inscenizacji, w wielu ośrodkach duszpasterskich reaktywuje się obecnie zwyczaj urządzania żywej szopki, ale o wiele dłuższe tradycje posiada szopkarstwo tradycyjne, znajdujące we współczesnym świecie chrześcijańskim niezliczoną ilość szkół i stylów.

Działalność wspomnianych Ojców ze Zgromadzenia Braci Mniejszych podzielona jest między Polskę a Ziemią Świętą. Ojciec Nikodem Gdyk w powszechnej opinii uchodzi za jednego najwybitniejszych przewodników po Ziemi Świętej, w Polsce redaguje od lat znakomite merytorycznie i graficznie czasopismo „Ziemia Święta”. Jego celem jest rozbudowa francisz-kańskiego centrum na Polu Pasterzy o nowoczesne zaplecze pielgrzymkowe i odczytuje on to jako misję życiową. Kiedy z kolei rozmawiałem z Ojcem Jerzym Krajem, ów zamartwiał się, że mimo zakupionego biletu do Tel Avivu nie będzie mógł wylecieć z powodu odwołania lotów. Mimo szalejącej od niedawna wojny uważa, iż tam jest jego miejsce. Tak bliski mi Ojciec Celestyn Paczkowski, bo też łączy nas wieloletnia znajomość, jak zwykle uśmiechnięty i tchnący franciszkańską pogodą ducha, jest kierownikiem Zakładu Patrologii na Wydziale Teologicznym UMK i ma nadzieję doczekać spokojnej profesorskiej emerytury.

Od lewej: o. Nikodem Gdyk OFM, o. Jerzy Kraj OFM, o. prof. Celestyn Paczkowski OFM

Miałem okazję pokonwersować z kochanymi ojczulkami przy wspólnych śniadaniach w klasz-tornym refektarzu, aczkolwiek tutaj ton nadawał Ojciec Izydor, urodzony gawędziarz i zapa-lony wędkarz, bez wątpienia także koneser przysmaków rybnych. Jego urocze opowieści o te-matyce rybołówczo-wędzarskiej były tak fascynujące, że całe towarzystwo spokojnie operowało kubkami i sztućcami, całkowicie pogrążone w milczeniu.

Podczas czterodniowego pobytu kilkakrotnie spacerowałem wokół klasztoru i kościoła, zagłębiając się do ogrodu z jakże sympatyczną dominantą: rzeźba-figura Biedaczyny z Asyżu, a jakże – z ptaszkami.