DROGA KRZYŻOWA - Droga Jezusa

facebook twitter

Droga krzyżowa to nie tylko zmaganie się Jezusa z cierpieniem. To także moje codzienne zmaganie się z grzechem i pokusą. Droga krzyżowa nie jest po to, żeby się zbliżyć do Boga. Jest po to, żeby zobaczyć inaczej siebie.

Stacja 1. Skazany na śmierć

Życie od urodzenia jest naznaczone śmiercią. Może przyjść sama w odpowiednim czasie, ale może być zadana przez kogoś. Trudne do wytrzymania ugodzenia nie tylko narzędziem, ale i słowem albo brakiem słowa. Zdarza się, że rodzice zadają taką śmierć swojemu dziecku przez brak wiary w nie, przez słowa: „za wysoko mierzysz” czy „nie nadajesz się”. Można też zadać śmierć przez zbyt wielkie wymagania. Życie to też sztuka roztropnego bycia pośrodku. Śmierć to często skrajność w podejściu do drugiego.

Stacja 2. Krzyż na ramionach

Droga krzyżowa nie jest po to, żeby się zbliżyć do Boga. Jest po to, żeby zobaczyć inaczej siebie. Gdy zobaczysz i spojrzysz głęboko, zbadasz swoją relację z Chrystusem. Na tej drodze ciąży krzyż. Najbardziej ten, którego się boisz nazwać. Albo zobaczyć.

Stacja 3. Pierwszy upadek

Na Facebooku jest taki obrazek z napisem, który mówi, że kiedy upadniesz, spodziewaj się raczej, że ktoś będzie ci robił zdjęcia, a nie że poda ci rękę. Pierwszy upadek łatwo przegapić. Nic się nie stało, tak się zdarza. Będą tacy, którzy każą przerobić to w anegdotę. Tymczasem pierwszy jest wstępem do następnych.

Stacja 4. Matka

Spotkania są po to, żeby przy kimś być. Nie z czymś, tylko przy kimś. Widziałem dziwne spotkania, kiedy ktoś słuchał, co mówi Matka, przytakiwał, ale przy tym nawet na chwilę nie przestał patrzeć w telefon. Matka nie musi klikać „lubię to”. Nie musi głupio udowadniać.

Stacja 5. Szymon obok

Samotność podobna jest do pustego horyzontu. Dlatego ludzie bardzo samotni potrafią tworzyć własny świat. Jak fatamorgana na pustyni. Wtedy wydaje się, że na horyzoncie pojawia się jakiś Szymon. Towarzyszenie w samotności nie jest wielką sztuką. Jest aktem miłosierdzia. Czas poświęcony może być formą jałmużny.

Stacja 6. Weronika

Ilu z nas niesie w pamięci obraz twarzy kogoś. Często połączony z wyrzutem sumienia. Najtrudniej jest wtedy, kiedy dotyczy człowieka, który odszedł już z tego świata. Modlitwa pomaga zatrzeć ten ślad w sumieniu.

Stacja 7. Drugi upadek

Upadki powinny być pewną nauczką. Istoty żywe wykorzystują inteligencję przez uczenie się, zdobywanie doświadczeń. Każdy kolejny upadek w ten sam grzech powinien budzić refleksję dotyczącą okoliczności, w jakich jest popełniany. Ucinasz okoliczność, często ucinasz grzech.

Stacja 8. Płaczące niewiasty

Bardzo łatwo śmiać się z czyichś łez. Trudniej z kimś płakać. Pewien rabin usłyszał od innego, że tamten kocha go jak brata. Powiedział do niego: „A wiesz, co sprawia mi ból”? Tamten odpowiedział: „A skąd mam wiedzieć?”. „W takim razie jak możesz mówić, że mnie kochasz?”. Jeżeli osoba, którą kochasz, płacze, a ty nie wiesz dlaczego – płytka ta miłość.

Stacja 9. Kolejny upadek

„Nie da się! Dłużej nie mogę!”. Tak najłatwiej powiedzieć. Łatwiej jest kolejny raz lizać błoto i gnój, niż dbać o to, żeby nie upaść. Między upadkiem i powstaniem jest przestrzeń, w której może pojawić się modlitwa. Podobnie jak po poprzednim upadku. Modlitwa jak podpórka działa często w ostatnim momencie.

Stacja 10. Obdarcie z szat

Ostatnio kilka razy słyszałem, że ktoś czuje się „goły” bez komórki lub bez dostępu do mediów. Nie czuje się goły, pozwalając się ogołocić z wartości. Miłość, przyjaźń, życie przestają być wartością. Dla wielu są mniej warte niż informacja.

Stacja 11. Przybicie do krzyża

Kiedy człowiek wpadnie po szyję w błoto, czuje, że nie ma ruchu. Ręce jak przybite, nogi bez czucia. Nałóg, nihilizm, egoizm, poleganie na popędach. Wszystko to przybija i włada człowiekiem. Można zejść, tylko trzeba chcieć. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Często trzeba powiedzieć trudne sowa: "Proszę, pomóż mi”. Do tego – dla wielu prawie ponad siły – „Jezu”.

Stacja 12. Śmierć na krzyżu

W wielu miejscach jest krzyż. Wielu jest takich, którzy by chcieli go zdjąć. Boli ich miłość, która aż krzyczy. Spojrzenie na krzyż pomaga w podjęciu refleksji nad życiem, celem i sensem. Pomaga się wyciszyć w krzyku miłości.

Stacja 13. Zdjęcie z krzyża

Jezus mógł liczyć na przyjaciół. Uczył myślenia o innym. Ci, którzy myślą głównie o sobie, którzy uczą tak innych, zostają często sami. W obliczu życia i śmierci.

Stacja 14. Złożenie do grobu

Grób, nawet piramida czy w formie pałacu jest tylko grobem. Życie bez miłości, wartości jest jak grób. Puste, zimne wokół innych podobnych. Jezus uczy życia. Życie uczy Jezusa. Można dużo mówić, ale to wskazanie na wartość wiary i życie wiarą pociąga innych.

Podobne artykuły