Ja wierzę, ale w co? - 29 lipca

Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga". Rzekł do niej Jezus: "Brat twój zmartwychwstanie". Rzekła Marta do Niego: "Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym". Rzekł do niej Jezus: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?" Odpowiedziała Mu: "Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat".

Kiedyś spowiadając penitentów zadawałem tylko jedno pytanie: co dla ciebie stanowi istotę religii chrześcijańskiej? Odpowiedzi były różne, często dotyczyły: wiary, przykazań i sakramentów. Mało było odpowiedzi, że żywa relacja z Jezusem Chrystusem.

„Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie”.

„Jezus nadchodzi”.

 Cała inicjatywa spotkania twarzą w twarz z Jezusem należy do Niego.

My natomiast mamy tylko dowiedzieć się kiedy i gdzie Jezus przechodzi.

Jezus przechodzi obok nas najczęściej i najbliżej w moim kościele na Eucharystii, w Adoracji Naj. Sakramentu, w konfesjonale.

Czasami Jezus wysyła nam naszych najbliższych aby nam przypomnieli, że On będzie przechodził blisko nas.

Może to być również tak zwana osoba „przypadkowa”, która przysiądzie się do nas np.: w pociągu, w autobusie i w innych miejscach i zacznie dzielić się własnym życiem. Jezus przemawia do nas również przez Pismo św. albo jakąś dobrą książkę lub tomik poezji.

Wyjść na spotkanie Jezusowi.

Tu nie jest ważne: czy jesteś w grzechu ciężkim czy nie, czy może w dobrej kondycji psychicznej czy w rozpaczy, czy dla siebie trudnej sytuacji życiowej czy świetnie ci się powodzi.

 Ważne jest to czy chcesz się  spotkać z Jezusem!

 Może kiedyś w trudnej chwili życiowej powiedziałeś Mu o tym, że Go szukasz i później zapomniałeś ale Jezus nie zapomniał.

Pogrzeb brata dla św. Marty nie jest łatwym momentem życiowym. Łazarz był dla niej i jej siostry jedynym wsparciem. Wielu by stwierdziło: Bóg im zabrał jedynego żywiciela rodziny.

Mogła by mieć Marta nawet pretensje do Jezusa, że Go nie było kiedy jej brat umierał, bo mógłby go uzdrowić. A teraz to już ciało cuchnie… .

I właśnie w takim momencie Jezus spotykając się z Martą oczekuje od niej wyznania wiary. Ale jakiego wyznania wiary? W Niego samego!

"Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?" Odpowiedziała Mu: "Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat".

Do dzisiaj na każdym pogrzebie Liturgia pogrzebowa przewiduje ów hymn na cześć Chrystusa zmartwychwstałego:

„Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki”.

Jezus zmartwychwstały jest centralną postacią naszej wiary.

Dążmy więc do spotkania z Nim.

Po Bogu Ojcu nie ma ważniejszej relacji nad tę z Jezusem.

Jezus zmartwychwstał i ty i ja przez dar chrztu razem z Nim zmartwychwstaniemy. Nie zgub tej prawdy w gąszczu różnych spraw ziemskich bo łatwo ją utracić.

Często sobie powtarzajmy co odpowiedziała św. Marta Jezusowi: „Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat". Amen.

Inne artykuły autora

Pewna droga do zbawienia - 7 sierpnia

Przemienić własne człowieczeństwo w Chrystusie - 6 sierpnia

Jak dobrze wychować trudne dziecko - 5 sierpnia