Wiara naszym skarbem - 25 lipca

(2 Kor 4, 7-15) Bracia: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was - życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, według którego napisano: "Uwierzyłem, dlatego przemówiłem"; my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.

1. „ Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas”.

Św. Paweł w tym fragmencie swojego Listu do Koryntian przyrównał wiarę do skarbu.

Przypomnijmy sobie „wielką mowę” Jezusa ,wyrażoną w  „Przypowieściach” w Ewangelii wg św. Mateusza. Tam właśnie znajdujemy przypowieść: „ O skarbie i perle”:

„Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.”(Mt 13,44).

Jezus poucza nas w powyższej przypowieści, że wiara w naszym życiu ma być właśnie takim skarbem, dla którego jesteśmy gotowi wszystko oddać lub wszystkiego się wyzbyć, aby ją obronić i zachować. Dla wielu chrześcijan kiedyś, a i obecnie, to - „wszystko oddać”, oznaczało męczeństwo!

2. Piękny i wymagający wymiar wiara?

„Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy”.

W powyższym urywku św. Paweł tłumaczy nam konkretny wymiar wiary przekładający się na: przyjmowaniu cierpienia, bólu fizycznego, psychicznego czy moralnego nie poddając się zwątpieniu.

Tak wielu chrześcijan odchodzi od wiary ze względu na trudne życiowe doświadczenia.

Znam taki przypadek, kiedy kobieta odrzuciła Boga ze względu na nagłą śmierć swojego ojca. Mówiła: „Kochałam tatę, a nie mamę, a Bóg zabrał mi właśnie tatę!”.

3. Nasze próby wiary.

Nieraz tak jest w naszym życiu, że wystarczy jakieś trudne doświadczenie, z którym nie bardzo dajemy sobie radę i już mamy pretekst, aby Panu Bogu powiedzieć „NIE”.

Jak sobie z tym radzić?

Szczególnie w tych trudnych próbach wiary trzeba nam pamiętać o fundamentalnej prawdzie wiary, że Bóg jest dobrym Ojcem.

To my, ludzie często komplikujemy sobie nasze życie przez złe rozeznanie, a później decyzje, a Bóg stara się nasze ścieżki życia wyprostować.

4. „W glinianych naczyniach nosimy wiarę”.

Dlaczego Bóg tak chciał, abyśmy w glinianych, a nie pancernych naczyniach nosili naszą wiarę?

Właśnie po to, odpowiemy, abyśmy w Bogu szukali mocy, kiedy wszystkie ludzkie możliwości się skończą. Abyśmy zobaczyli ograniczone możliwości naszego człowieczeństwa i powiedzieli sobie : „nie daję rady”, potrzebuję Boga!

Czyż nie dopiero wtedy padamy na kolana i przypominamy sobie o modlitwie?

5. Co oznaczają słowa św. Pawła: „Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa”.

Jezus konał na krzyżu, bo wziął na siebie nasz grzech – bunt ludzkości przeciwko Bogu.

Tylko On, Syn Boży, jedyny sprawiedliwy mógł to uczynić.

Przez chrzest św. i wiarę my również wzięliśmy na siebie zobowiązanie umierania dla grzechu i pożądliwości własnej oraz pokus tego świata. Dlatego powie św. Paweł: A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami”. (Gal 5,24).

A wszystko to po to, powie dalej św. Paweł:„ aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele. Ciągle, bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele”.

Jak się dowiadujemy, o wiele ważniejsze jest życie Jezusa w nas, niż życie naszego śmiertelnego ciała! Długo nieraz dojrzewamy do tej świadomości!

Dalej dojrzewamy do właściwej hierarchii  wartości - co tak naprawdę jest najważniejsze w moim życiu, czy miłość własna, czy życie Jezusa we mnie.

Wówczas zaczynamy cenić w sobie Łaskę uświęcającą, ład wewnętrzny i zewnętrzny, czyli uporządkowane życie oraz pokój i moc, które płyną od Jezusa Eucharystycznego.

Modlitwa: Panie Jezu daj nam odkryć naszą wiarę, jako skarb, dar dany od Ciebie. I naucz nas pielęgnować ten dar wiary codziennie, uważając, aby nie stał się martwym w moim człowieczeństwie. I dziękuję Ci za ten gliniany, a nie pancerny garnek, bo wówczas w ogóle może już nie przychodziłbym do Ciebie, mój Boże. Amen!

Inne artykuły autora

Pewna droga do zbawienia - 7 sierpnia

Przemienić własne człowieczeństwo w Chrystusie - 6 sierpnia

Jak dobrze wychować trudne dziecko - 5 sierpnia